#39
Jaki był w tym sens? On chciał tutaj po prostu zostać i już nie wracać, a przynajmniej nie przez jakiś czas. Tymczasem oni kazali mu nadkładać drogi i na dodatek po raz kolejny się upokorzyć. Wystarczyło mu już to, co miał teraz. Dlaczego nie okazali chociaż krzty zrozumienia? Posłał krótkie spojrzenie Malinowej Gwieździe, które powoli przestawało być puste i zaczęło napełniać się bólem oraz goryczą. Przecież tam była, słyszała to wszystko i widziała, a mimo to... nie rozumiała. Słowa taty Krokus wydawały się w jakimś stopniu słuszne, jednak okropnie kłóciły się z tym, co faktycznie czuł.
Odwrócił od niego głowę, ale wciąż się nie podnosił. Wtedy właśnie głos zabrała nowa Gwiazda Klanu Wichru.
Co miał jej udowadniać? Że nie miała? Przecież każdy jeden wiedział, nawet Ty, Malinowy Nosie, że miała. Nie nazwała go de facto tchórzem, ale zwyczajnym nieudacznikiem i o to się rozchodziło. Nim właśnie był. Co do jednego miała rację, Borsuk wiedział kim jest i słowa Bluszczowego Syku były bardziej niż trafne. Nie patrzył na nią, chociaż mu kazała. Futro zjeżyło mu się na karku, a uszy przylgnęły do czaszki. To wszystko zapowiadało się tragicznie. Jeśli wróci, to najwyraźniej byli gotowi go upokorzyć i publicznie stwierdzić, że chciał odejść, zmuszając go do "pożegnań". To wszystko szło źle. Zdecydowanie nie tak, jak powinno. Na gwiezdny klan, czemuś ty się w ogóle zgłosił na tę wyprawę? Sam nie wiedział.
- Je-jestem nie-nieudacznikiem - wypalił tylko. Fakt, że złożył przysięgę, a teraz chciał ją złamać... Chociaż przecież słowa były dla niego takiego ważne.
Nie, nie zachowuj się jak kocię. Skończyłeś trening na wojownika, złożyłeś przysięgę, zawarłeś przyjaźnie i niedawno otrzymałeś swojego pierwszego terminatora. Wyłamałeś się z tłumu, kiedy sytuacja tego wymagała, powiedziałeś nie, gdy potrzebowałeś, a teraz chcesz tak po prostu uciec, bo jakaś od wielu księżyców martwa kocicą powiedziała ci, że jesteś robakiem? Kim ona była, żeby podważać opinie innych? Jesteś synem swojej ojca. Może nie ma w Tobie takiej emanującej siły, jak w Sokole, czy Malinowym Nosie, ale przecież potrafiłem pokazać, że jesteś wart więcej niż strawa dla wron.
To wszystko brzmiało w jego głowie, jakby jakiś obcy głos do niego mówił, choć tak naprawdę to jedynie jego własne myśli biły się między sobą.
Wtem wstał i chwiejnym krokiem zaczął iść w kierunku terytorium Klanu Wichura, nie patrząc się za siebie.
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o
[Obrazek: zHxYpKl.png]
ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
LVL 5 265 / 400
MedLVL 2 16 / 300
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W