#16
Czy faktycznie był to posłaniec z Gwiezdnego Klanu, czy może jakiś samotnik, który przyszedł sprawdzić co się dzieje, Trzmiel i jego towarzysze nie mieli jak się tego dowiedzieć. Ruszyli w każdym razie jego tropem, co było słuszna decyzją, aczkolwiek po drodze wszyscy parę razy padli ofiarą krzewów, które uparcie czepiał się ich futer i zachowywały się, jakby chciały zatrzymać ich w miejscu. Szli zresztą coraz wolniej mimo wielkiej determinacji, jaka im towarzyszyła. Z obozu wyruszyli jeszcze za dnia, teraz panowała noc, a oni czuli pulsowanie w poduszkach łap i coraz mocniejsze, bardziej irytujące ssanie w brzuchach. I wielkie pragnienie.
Zagajnik objawił im się dziwnie niespodziewanie, całkiem tajemniczy, wystrzelił w górę, gdy się do niego zbliżali. Miejsce to tchnęło spokojem i jakimś poczuciem bezpieczeństwa, zaraz też do nosa Piaska doleciały przyjemne wonie gryzoni w postaci myszy i zdaje się ryjowek, które zwiastowaly, jeśli tylko znajdą na to siły, pożywienie. Cała zaś okolica była niby bańka, która mogła bezpiecznie ich zamknąć. A dalej... Dalej skrzyła się sadzawka, piękna w tym nocnym wydaniu.
[Obrazek: jasny_240px.png]

Someday, when we are wiser
When the worlds older
When we have learned
I pray
Someday we may yet
Live to live and to let live
Someday, life will be fairer
Need will be rarer
And greed will not pay
LVL 5 285 / 400
MedLVL 7 285 / 1100
7
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
18
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W