05.11.2018 00:54
– Wojownicy są mianowani przez przywódcę. Na ceremoniach – odparowała, marszcząc pysk. Widziała jego wątpliwość, czuła ją. Był jej bratem… ale to ona była tu na wyższej pozycji i miała więcej do powiedzenia. A fakt był taki, że wojowników i terminatorów mianowało się na ceremoniach, powołując się na błogosławieństwo przodków, zaś medyków mianował ich mistrz, chociaż w miejscu spotkań z Gwiezdnymi. Wniosek dla Szerszeń był prosty: sam go mianuj, skoro tak bardzo zasłużył. Może i bycie mianowanym przez Gwiezdnego byłoby zaszczytem, ale oprócz Trzmiela nie zobaczyłby tego zupełnie nikt… więc po co to? Chyba lepiej jest to przeżyć wśród klanowiczów. Dzielić ten dzień z bliskimi. Spojrzeć w oczy tym, którzy w ciebie nie wierzyli. Słyszeć, jak skandują twoje imię. W każdym razie tu następowała odmowa. Poza tym nie mogła pozwolić na to, by ktoś postronny słuchał tego, co miała do powiedzenia, i widział to, co miało nastąpić. – Obudź się – warknęła więc w stronę Turkucia, który nagle poczuł, jak jego oczy w tym świecie się zamykają i nie ma jak z tym walczyć, zaś w świecie realnym – otwierają się gwałtownie, by zobaczyć śpiącą sylwetkę Trzmielego Pyłu i siedzącego kawałek dalej rudo-białego wojownika. Chłód Pory Opadających Liści, jakiego nie czuł w miejscu spotkania z Szerszeniowym Jadem, nagle przeszył całe jego ciało.
Zastanowiła się nad odpowiedzią Trzmiela, ale w gruncie rzeczy to nie wyczerpywało jej pytań, tych, których nie wypowiedziała na głos. Bo to, że miał pewne cechy, nie znaczyło jeszcze, że będzie w stanie dźwignąć brzemię, jakim niewątpliwie była funkcja przywódcza. Że czuł się na siłach, że był gotowy… chociaż czasami i to nie wystarczyło. Wiedziała jednak dobrze, że dla jej brata klan JEST najważniejszy… nie to, co dla niej. Ona dbała o kawałek ziemi, o zwierzynę której upolowanie było dowodem jej umiejętności, o samego Trzmiela. Nie o inne koty, które tworzyły klan, nie o relacje, nie o to, że obrona granic wpływała na bezpieczeństwo tych kotów, a upolowana zwierzyna przyczyniała się do ich przetrwania i dobrobytu. Dużą różnicę pomiędzy nimi było widać w ich stosunku do Błyskającego i Skrzącej: podczas gdy Szerszeń nawet nie chciała zrozumieć tej drugiej i po prostu dała jej w pysk, do końca życia chowając w sercu urazę i niechęć, Trzmiel zaś był w stanie przezwyciężyć dzielące ich różnice i wciąż podejmował dialog. Z różnym skutkiem.
– Według Kodeksu to nie ty powinieneś tu stać – odparła po chwili ciszy. Ton Szerszeniowego Jadu był płaski, więc nie zabrzmiało to ani jak zarzut, ani też jak jakieś wyrażenie ciekawości tym zagadnieniem. Stwierdzała fakt. To Trzmieli Pył był odpowiedzialny za to, jak to zinterpretuje i jak odpowie.
Zastanowiła się nad odpowiedzią Trzmiela, ale w gruncie rzeczy to nie wyczerpywało jej pytań, tych, których nie wypowiedziała na głos. Bo to, że miał pewne cechy, nie znaczyło jeszcze, że będzie w stanie dźwignąć brzemię, jakim niewątpliwie była funkcja przywódcza. Że czuł się na siłach, że był gotowy… chociaż czasami i to nie wystarczyło. Wiedziała jednak dobrze, że dla jej brata klan JEST najważniejszy… nie to, co dla niej. Ona dbała o kawałek ziemi, o zwierzynę której upolowanie było dowodem jej umiejętności, o samego Trzmiela. Nie o inne koty, które tworzyły klan, nie o relacje, nie o to, że obrona granic wpływała na bezpieczeństwo tych kotów, a upolowana zwierzyna przyczyniała się do ich przetrwania i dobrobytu. Dużą różnicę pomiędzy nimi było widać w ich stosunku do Błyskającego i Skrzącej: podczas gdy Szerszeń nawet nie chciała zrozumieć tej drugiej i po prostu dała jej w pysk, do końca życia chowając w sercu urazę i niechęć, Trzmiel zaś był w stanie przezwyciężyć dzielące ich różnice i wciąż podejmował dialog. Z różnym skutkiem.
– Według Kodeksu to nie ty powinieneś tu stać – odparła po chwili ciszy. Ton Szerszeniowego Jadu był płaski, więc nie zabrzmiało to ani jak zarzut, ani też jak jakieś wyrażenie ciekawości tym zagadnieniem. Stwierdzała fakt. To Trzmieli Pył był odpowiedzialny za to, jak to zinterpretuje i jak odpowie.
≡ ONLY THE GOOD DIE OLD ≡
that's what they told me
but I don't know
![[Obrazek: aYd51Ub.png]](http://i.imgur.com/aYd51Ub.png)
so long and goodnight
so long, NOT GOODNIGHT…
that's what they told me
but I don't know
![[Obrazek: aYd51Ub.png]](http://i.imgur.com/aYd51Ub.png)
so long and goodnight
so long, NOT GOODNIGHT…
17
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W