#24
Gwiazdeczka spięła gwałtownie mięśnie. Mamę. Mama mogła oznaczać kłopoty. Oczywiście, były matki i MATKI, ale dla bezpieczeństwa należało założyć, że należała do tej kategorii, której bardzo nie podoba się, kiedy ktoś patrzy na jej dziecko. Koteczka wciągnęła głęboko powietrze, ale nie zauważyła w powietrzu zapachu innego kota. Chociaż "codziennie czekam, może kiedyś przyjdzie" nieco rozjaśniało sytuację...
- Nie przyjdzie. - obwieściła szylkretka, patrząc prosto w ślepia pręgusa. Prawdopodobnie już dawno pozbyła się zbędnego balastu, który jak ten wierny pies czekał w miejscu porzucenia na powrót właściciela. Ten tutaj wyglądał, jakby miał za sobą jakieś pół obiegu pór, musiał więc czekać już od kilku księżyców. - Po co ci ona. - mruknęła, przechylając lekko głowę w dół. Ona w tym wieku radziła sobie już świetnie bez opieki swojej rodzicielki. Oczywiście wkład Piorunopręgiej w wychowanie Gwiazdeczki był niemały, ale to wszystko skończyło się jeszcze zanim została odprowadzona na trening z Mroźnym Nosem, razem z tą wypluwką Konwaliową Łapą. - Nie wiem. - odpowiedziała w końcu zgodnie z prawdą, bo aktualnie w ogóle nie wiedziała nawet czy jest zła, a co dopiero mówić o tym, na kogo.
Patience is never easy... I understand wanting MORE.
I know how hard it is to wait to spread out your wings and soar.
[Obrazek: WwV5qKa.png]
But you stand here for a reason - you're gifted and you are strong.
That crown is upon your head because you belong!

LVL 6 290 / 500
MedLVL 10 1785 / 1500
8
Siła
S
16
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
21
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W