19.08.2019 02:09
Nie zbudził się spokojnie.
Wrzask dobrze znanego głosu rozdarł jego powieki, które momentalnie się uniosły, a ciemnopomarańczowe ślepia bacznie się rozejrzały. Gwieździsta, błyszcząca łąka i Szerszeń. Od razu ją rozpoznał. Umarł? Czy tak właśnie wyglądała utrata jednego z żyć, czy po prostu zasnął? Pamiętał tylko ciało Łani i leżącą wnuczkę, a potem obraz się zatarł. Oczywiście, że na nią spojrzał, nie pierwszy raz widząc jej skrzącą, czarną sierść. Podniósł się niemrawo skołowany, jeszcze nie wiedząc, na czym stoi, ale powoli przekonywał się do tego, że raczej nie śpi. Szkoda tylko, że nie stracił tego życia w obronie klanu. Wstał niemrawo, nim Szerszeń przeszła dalej.
Nie spodobało mu się to, co mówiła. Tracił trzeźwy osąd? Naprawdę? Nie wiedział tylko, co zrobił, jej zdaniem, źle. Próbował się domyślić, jednak nic mu nie przychodziło do głowy, a nie miał zamiaru udawać, że wie.
— Tracę trzeźwy osąd? Co masz na myśli? Co zrobiłem źle? — odpowiedział jej wyjątkowo pytająco. Proszę bardzo, siostro, skoro jesteś taka mądra, to wskaż błędy, które popełnił, żeby więcej do tego nie doszło. Później kazała mu ogarnąć i siebie i klan. Tylko jak miał to zrobić? Z jego kalkulacji wynikało, że pozbycie się Sasanki było zbyt późne, ale powinno pomóc i w przyszłości wyprowadzić klan na dobrą ścieżkę. Doskonale wiedział, że byli bardzo podzieleni, lecz nie miał pomysłu, co powinien z tym zrobić.
— Jak mam to zrobić, Szerszeń? Jak? Czy wygnanie Sasankowej Łapy nie wystarczy? — zapytał, wzdychając ciężko. Szerszeń go znała i wiedziała, jaki naprawdę był. Przynajmniej, jaki był kiedyś. Sporo się zmieniło od ich ostatniego spotkania. Był zły, ale nie krzyczał. Drażniło go, że nie mógł sobie poradzić z sytuacją, ale najbardziej, że pozwolił na śmierć kotów, które na to nie zasługiwały, ociągając się ze sprawiedliwością dla Sasankowej Łapy. Czy nie powinien się jej odpłacić oko za oko, ząb za ząb? Nie, nie był nią. Wyglądało jednak na to, że szukał pomocy.
Wrzask dobrze znanego głosu rozdarł jego powieki, które momentalnie się uniosły, a ciemnopomarańczowe ślepia bacznie się rozejrzały. Gwieździsta, błyszcząca łąka i Szerszeń. Od razu ją rozpoznał. Umarł? Czy tak właśnie wyglądała utrata jednego z żyć, czy po prostu zasnął? Pamiętał tylko ciało Łani i leżącą wnuczkę, a potem obraz się zatarł. Oczywiście, że na nią spojrzał, nie pierwszy raz widząc jej skrzącą, czarną sierść. Podniósł się niemrawo skołowany, jeszcze nie wiedząc, na czym stoi, ale powoli przekonywał się do tego, że raczej nie śpi. Szkoda tylko, że nie stracił tego życia w obronie klanu. Wstał niemrawo, nim Szerszeń przeszła dalej.
Nie spodobało mu się to, co mówiła. Tracił trzeźwy osąd? Naprawdę? Nie wiedział tylko, co zrobił, jej zdaniem, źle. Próbował się domyślić, jednak nic mu nie przychodziło do głowy, a nie miał zamiaru udawać, że wie.
— Tracę trzeźwy osąd? Co masz na myśli? Co zrobiłem źle? — odpowiedział jej wyjątkowo pytająco. Proszę bardzo, siostro, skoro jesteś taka mądra, to wskaż błędy, które popełnił, żeby więcej do tego nie doszło. Później kazała mu ogarnąć i siebie i klan. Tylko jak miał to zrobić? Z jego kalkulacji wynikało, że pozbycie się Sasanki było zbyt późne, ale powinno pomóc i w przyszłości wyprowadzić klan na dobrą ścieżkę. Doskonale wiedział, że byli bardzo podzieleni, lecz nie miał pomysłu, co powinien z tym zrobić.
— Jak mam to zrobić, Szerszeń? Jak? Czy wygnanie Sasankowej Łapy nie wystarczy? — zapytał, wzdychając ciężko. Szerszeń go znała i wiedziała, jaki naprawdę był. Przynajmniej, jaki był kiedyś. Sporo się zmieniło od ich ostatniego spotkania. Był zły, ale nie krzyczał. Drażniło go, że nie mógł sobie poradzić z sytuacją, ale najbardziej, że pozwolił na śmierć kotów, które na to nie zasługiwały, ociągając się ze sprawiedliwością dla Sasankowej Łapy. Czy nie powinien się jej odpłacić oko za oko, ząb za ząb? Nie, nie był nią. Wyglądało jednak na to, że szukał pomocy.
☽ ★ ☾
» ᴇɴᴛᴇʀxxᴛʜᴇꜱᴇ xxɢᴀᴛᴇs «
Fill your ʜᴀ ɴ ᴅ ꜱ with the rain
Reaching up to the maze of light in the ꜱ ᴋ ʏ
![[Obrazek: 4X60gRV.png]](https://i.imgur.com/4X60gRV.png)
Turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ, the light you stole
♦ River turns to dust, miles on the run ♦
ᴇ ᴠ ᴇ ʀ ʏ ᴡ ʜ ᴇ ʀ ᴇ you go, can't find no home
All the world you roam turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ
Fill your ʜᴀ ɴ ᴅ ꜱ with the rain
Reaching up to the maze of light in the ꜱ ᴋ ʏ
![[Obrazek: 4X60gRV.png]](https://i.imgur.com/4X60gRV.png)
Turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ, the light you stole
♦ River turns to dust, miles on the run ♦
ᴇ ᴠ ᴇ ʀ ʏ ᴡ ʜ ᴇ ʀ ᴇ you go, can't find no home
All the world you roam turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ
26
Siła
S
17
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W