30.01.2020 18:42
⠀⠀⠀Czy Zimno widziała siebie na Mroźnej Skale? Ciężko powiedzieć. Była bardzo młodziutka, bardzo niedoświadczona i jeszcze bardziej niewykształcona, ale grunt, że tego wszystkiego świadoma. Wiedziała że droga przed nią jeszcze długa i na pewno kręta, tak jak i wiedziała, że będąc obecną sobą nie poradziłaby sobie z tak wielką odpowiedzialnością i wyzwaniem. Nie była gotowa nawet na takie myśli. Było to egoistyczne podejście, ale na ten moment musiała myśleć tylko o sobie i o tym co i jak robić, by stać się lepszą, by móc z każdej trudnej rozmowy i sytuacji wyjść z twarzą i by nigdy nie dać się zapędzić w kozi róg, bowiem raz przygwożdżona może spotkać się z gorzką klęską.
⠀⠀⠀Zamruczała pod nosem i przymrużyła ślepka. Zastanowiła się nad pytaniem, lecz nie trwało to wcale długo. Słyszała to i owo o pieszczochach, tak jak i słyszała o samotnikach. Wiedziała dobrze, że koty z klanów plują na takie koty i mają je za najgorsze szmatławstwo, podczas gdy Zimno widziała w tym bardzo dużo korzyści.
⠀ - Ponieważ życie z nimi jest po prostu łatwiejsze - rzekła - Ciepłe posłanie, strop nad głową, który chroni przed złą pogodą. Ciągły dostęp do pożywienia. Pieszczochy nie muszą się zastanawiać nad tym, czy natkną się na lisa na patrolu, bądź co będą musieli począć z kolejnym odważnym terminatorem z Klanu Gromu, który oznaczy nieodpowiedni krzaczek. - Każdy dzień takiego kota był lekki, wypełniony po brzegi beztroską i, trzeba przyznać, inteligentne bestie potrafiły z tego czerpać. Pieszczoch nie oznaczał od razu kota głupiego i zapuszczonego.
⠀ - A wojownik... - zaczęła, choć to było już trudniejszym pytaniem. - Cóż. Wojownicy zostali wykarmieni przez klan i wychowani. Dbano o ich zdrowie i bezpieczeństwo, przekazano cenną wiedzę, nauczono przydatnych rzeczy... no i, rzecz jasna, przysięgali lojalność. Jeśli wojownik nie miałby się wyrzec takiego życia z racji na fakt, iż jest ono płytkie i niedumne, to przynajmniej z racji na swoją przysięgę oraz dług. - Dług, który każdy powinien spłacić w należny sposób. Zimnu idea życia u boku dwunoga wydawała się tak absurdalna oraz irracjonalna, że ciężko jej było jasno powiedzieć "dlaczego takie życie się odrzuca". Odrzucenie go było dla mniej normalne i naturalne. W klanie miała rodzinę i przyjaciół. Miała tutaj swoje obowiązki i coś znaczyła - mniej lub więcej. Nie mogła tego porzucić i upaść na samo dno. Nie mogłaby wylegiwać się w tych wszystkich wygodach ze świadomością, że jej rodzina i znajomi w tym samym momencie marzną, głodują, albo walczą z borsukiem w obronie młodych, będąc brutalnie rozszarpywanymi. Uwłaczające.
⠀⠀⠀Zamruczała pod nosem i przymrużyła ślepka. Zastanowiła się nad pytaniem, lecz nie trwało to wcale długo. Słyszała to i owo o pieszczochach, tak jak i słyszała o samotnikach. Wiedziała dobrze, że koty z klanów plują na takie koty i mają je za najgorsze szmatławstwo, podczas gdy Zimno widziała w tym bardzo dużo korzyści.
⠀ - Ponieważ życie z nimi jest po prostu łatwiejsze - rzekła - Ciepłe posłanie, strop nad głową, który chroni przed złą pogodą. Ciągły dostęp do pożywienia. Pieszczochy nie muszą się zastanawiać nad tym, czy natkną się na lisa na patrolu, bądź co będą musieli począć z kolejnym odważnym terminatorem z Klanu Gromu, który oznaczy nieodpowiedni krzaczek. - Każdy dzień takiego kota był lekki, wypełniony po brzegi beztroską i, trzeba przyznać, inteligentne bestie potrafiły z tego czerpać. Pieszczoch nie oznaczał od razu kota głupiego i zapuszczonego.
⠀ - A wojownik... - zaczęła, choć to było już trudniejszym pytaniem. - Cóż. Wojownicy zostali wykarmieni przez klan i wychowani. Dbano o ich zdrowie i bezpieczeństwo, przekazano cenną wiedzę, nauczono przydatnych rzeczy... no i, rzecz jasna, przysięgali lojalność. Jeśli wojownik nie miałby się wyrzec takiego życia z racji na fakt, iż jest ono płytkie i niedumne, to przynajmniej z racji na swoją przysięgę oraz dług. - Dług, który każdy powinien spłacić w należny sposób. Zimnu idea życia u boku dwunoga wydawała się tak absurdalna oraz irracjonalna, że ciężko jej było jasno powiedzieć "dlaczego takie życie się odrzuca". Odrzucenie go było dla mniej normalne i naturalne. W klanie miała rodzinę i przyjaciół. Miała tutaj swoje obowiązki i coś znaczyła - mniej lub więcej. Nie mogła tego porzucić i upaść na samo dno. Nie mogłaby wylegiwać się w tych wszystkich wygodach ze świadomością, że jej rodzina i znajomi w tym samym momencie marzną, głodują, albo walczą z borsukiem w obronie młodych, będąc brutalnie rozszarpywanymi. Uwłaczające.
![[Obrazek: m9ny7ej.png]](https://i.imgur.com/m9ny7ej.png)
17
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W