#11
⠀⠀⠀Kiwnęła łebkiem, idąc pomalutku za swoją mistrzynią. Teoretycznie tak, w praktyce niekoniecznie. Pieszczoch nie oznaczał zamkniętego na cztery spusty kiciusia ze spiłowanymi pazurkami. Zimno sądziła, że można było żyć z dwunogami na zasadzie wykorzystywania ich jako zwierząt głupszych. Ciepłe posłanie nocą i cały dzień włóczenia się po okolicach. Polowanie również mogło się w tym zawierać, bo czemu nie? Pytanie tylko któremu pieszczochowi się chciało. Zapewne żadnemu i zapewne dlatego opinia o nich była taka, a nie inna.
⠀ - Jasne. - Również się uśmiechnęła, w łagodny sposób, po czym pożegnała Ćmi Zmierzch i udała się na szczyt Błyszczących Głazów, by raz jeszcze przegryźć to, czego dzisiejszego dnia się dowiedziała.

//

O świcie wyznaczonego dnia Zimno wyściubiła łebek że Zrośniętych Drzew i pomalutku wytoczyła się na zewnątrz. Była wyjątkowo wypoczęta i gotowa na kolejną dawkę wiedzy, zwłaszcza że teoria i praktyka walki były czymś, co już udało jej się porządnie liznąć ze Świetlikowym Zagajnikiem i przećwiczyć kilka razy z Ciemną Mordką. Droga przed nią nadal była długa, lecz nie należała już do początkujących. Usiadła u wejścia do obozu i przeczesując futro językiem czekała na Ćmi Zmierzch, która zapewne lada moment tu będzie.
[Obrazek: m9ny7ej.png]
LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 5 / 100
17
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W