11.02.2020 16:02
⠀⠀⠀Ćmi Zmierzch bez żadnego ostrzeżenia odpaliła pikantną serię zasad kodeksu. Wzięła Zimno z zaskoczenia - owszem, padło pytanie czy jesteś gotowa, aczkolwiek nie sądziła, że ma być gotowa na aż taki karabin. Srebrzyste uszy terminatorki drgały delikatnie, kiedy próbowała nadążyć za słowami mistrzyni, wysyłającymi ją właśnie na sąsiednią orbitę, lecz szczęściem w nieszczęściu było to, iże znaczna część zasad stanowiła bardzo logiczną i nieodłączną część ich życia, którą nieświadomie się wykonywało od rana do nocy. Nie poluj i nie wstępuj na teren innego klanu? Przecież to... oczywiste. Tak sądziła, a raczej nie sądziła, aby istniał na tyle głupi kot, by... nie. Wróć. Istniały takie koty i rodziły się najczęściej w Klanie Gromu z wewnętrzną misją wciskania się na tereny rzeczniaków. Tak to już jest, jak się żyje na pustyni... oaza po drugiej stronie kusi.
⠀⠀⠀Znakowanie granic? Obowiązek wojownika. Przeganianie intruzów? Kolejna oczywistość. Troska o kocięta? Ten temat zdołała już liznąć przy okazji rozmowy z Czerwoną Gwiazdą. Była do przodu, w dalszym ciągu do przodu, a gdyby tylko wiedziała, że Ćmi Zmierzch poszukuje wtyczki niebotyczki w Klanie Wichru, Zimno z rozkoszą rozejrzałaby się za taką dla siebie samej... cóż. Jeszcze dzień się nie skończył, a sąsiadów łapiących króliki prędzej czy później pozna. Grunt, aby zaczęła delikatnie i przyjaźnie. Wiedziała już jakie błędy popełnia w kontaktach z innymi kotami. Uświadomiła to sobie przy spotkaniu z Lodową Łapą z Klanu Cienia. Była zbyt... mdła. Szara. Jednolita. Mało przekonująca. Musiała być bardziej sobą, bardziej... lekko, bardziej wesoło, bardziej żywo. Szara skała nie jest interesującym rozmówcą i nie przykuwa uwagi.
⠀ - Wyjaśnić? No cóż... - Zawahała się na moment. - Przegrana w walce jest wystarczającą porażką dla przeciwnika, nie mówiąc już o ranach i pamiątkach po starciu. Zabijanie kogoś, kto i tak jest niezdolny do walki oraz dostał już siarczyste lanie jest... odrobinę żenujące. Oznacza, moim zdaniem, psychiczną słabość i brak umiejętności hamowania się przed działaniem. Uleganie emocjom. - Zezwierzęcenie. - Poza tym każdy zasługuje na życie. Nie musimy go odbierać, dopóki nasze nie jest zagrożone. - Szczerze powiedziawszy to ciężko było jej odpowiedzieć na to pytanie i miała nadzieję, że za daleko od sedna nie była, choć z drugiej strony... takie bycie w opozycji do czyjegoś innego zdania otwiera drzwi do nie tylko dyskusji, ale także poznania interesujących poglądów. Rzuca nowe światło na sprawę.
⠀ - A co jeśli doprowadzę do czyjejś śmierci przez przypadek? - zapytała delikatnie i miękko. - Na przykład... wepchnę do rzeki kota, wroga, który nie potrafi pływać? Powinnam zrzucać z siebie futro i go ratować, jeśli chwilę wcześniej walczyliśmy na śmierć i życie?
⠀⠀⠀Znakowanie granic? Obowiązek wojownika. Przeganianie intruzów? Kolejna oczywistość. Troska o kocięta? Ten temat zdołała już liznąć przy okazji rozmowy z Czerwoną Gwiazdą. Była do przodu, w dalszym ciągu do przodu, a gdyby tylko wiedziała, że Ćmi Zmierzch poszukuje wtyczki niebotyczki w Klanie Wichru, Zimno z rozkoszą rozejrzałaby się za taką dla siebie samej... cóż. Jeszcze dzień się nie skończył, a sąsiadów łapiących króliki prędzej czy później pozna. Grunt, aby zaczęła delikatnie i przyjaźnie. Wiedziała już jakie błędy popełnia w kontaktach z innymi kotami. Uświadomiła to sobie przy spotkaniu z Lodową Łapą z Klanu Cienia. Była zbyt... mdła. Szara. Jednolita. Mało przekonująca. Musiała być bardziej sobą, bardziej... lekko, bardziej wesoło, bardziej żywo. Szara skała nie jest interesującym rozmówcą i nie przykuwa uwagi.
⠀ - Wyjaśnić? No cóż... - Zawahała się na moment. - Przegrana w walce jest wystarczającą porażką dla przeciwnika, nie mówiąc już o ranach i pamiątkach po starciu. Zabijanie kogoś, kto i tak jest niezdolny do walki oraz dostał już siarczyste lanie jest... odrobinę żenujące. Oznacza, moim zdaniem, psychiczną słabość i brak umiejętności hamowania się przed działaniem. Uleganie emocjom. - Zezwierzęcenie. - Poza tym każdy zasługuje na życie. Nie musimy go odbierać, dopóki nasze nie jest zagrożone. - Szczerze powiedziawszy to ciężko było jej odpowiedzieć na to pytanie i miała nadzieję, że za daleko od sedna nie była, choć z drugiej strony... takie bycie w opozycji do czyjegoś innego zdania otwiera drzwi do nie tylko dyskusji, ale także poznania interesujących poglądów. Rzuca nowe światło na sprawę.
⠀ - A co jeśli doprowadzę do czyjejś śmierci przez przypadek? - zapytała delikatnie i miękko. - Na przykład... wepchnę do rzeki kota, wroga, który nie potrafi pływać? Powinnam zrzucać z siebie futro i go ratować, jeśli chwilę wcześniej walczyliśmy na śmierć i życie?
![[Obrazek: m9ny7ej.png]](https://i.imgur.com/m9ny7ej.png)
17
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W