15.03.2020 15:05
Logiczne bądź nie, dawny Pieszczoszek wolał mieć absolutną pewność, skoro za kilka księżyców to jemu przyjdzie przygotowywać kolejne pokolenia terminatorów do wojowniczego życia. Dobrze, żeby jego wiedza była wówczas kompletna, a nie tylko powierzchowna; czuł się poniekąd odpowiedzialny wobec swoich przyszłych podopiecznych, więc jeśli Bursztynowy Wschód zamierzał wywracać po drodze oczami - trudno, na zdrowie, może mu tak zostanie.
- Okej - skwitował faktycznie niebudzący najmniejszych wątpliwości urywek Kodeksu, gdy postój dobiegł końca i zaczęli spacerowym krokiem zmierzać ku ostatniej z granic ich niemałego terytorium. Trudno, aby Klan miał jednocześnie Przywódcę Alfa i Przywódcę Beta; naturalną koleją rzeczy było zgaśnięcie jednego panowania, aby mogło wzejść kolejne.
Wtem syn Ognistopręgiej wywalił język na wierzch i się wyraźnie skrzywił, ponieważ dokładnie w momencie, w którym Mistrz przestrzegł go przed gromowymi zapaszkami, taki właśnie doleciał do jego nosa.
- O fu, ale wali! - wypalił głośno, by następnie spłoszony obejrzeć się przez ramię na ziemie Gromiaków, czy aby nikt nie usłyszał jego spontanicznej uwagi. Nie chciał urazić sąsiadów, czy coś, ale mogliby naprawdę być trochę bardziej za pan brat z toaletą. Odskoczył wgłąb rzecznego królestwa z podniesionym na karku futrzanym kołnierzykiem. Lepiej. Można oddychać można myśleć.
- A doszło kiedykolwiek w ogóle do jakichś walk z innymi klanami? - zapytał nieco sceptycznie nastawiony do pozostawiania lojalności tylko przy klanie, zamiast też przy przyjaciołach spoza na wypadek konfliktu. Konieczność wybierania stron wydała się Kałużowej Łapie nieludzka, a może inaczej - ludzka, bo ludzie to częstokroć dwulicowe bestyjki, ale niekocia. Póki co nie miał żadnych znajomych poza klanem, ale wiedział, że to kwestia czasu jak takie nabędzie... A może lepiej nie pozyskiwać kolegów i koleżanek poza klanem, skoro i tak będą musieli to być znajomi drugiej kategorii? Kałuża usiadł na moment i zaraz wstał, nie bardzo wiedząc co ze sobą zrobić w obliczu tak niefajnej zagwozdki.
- Okej - skwitował faktycznie niebudzący najmniejszych wątpliwości urywek Kodeksu, gdy postój dobiegł końca i zaczęli spacerowym krokiem zmierzać ku ostatniej z granic ich niemałego terytorium. Trudno, aby Klan miał jednocześnie Przywódcę Alfa i Przywódcę Beta; naturalną koleją rzeczy było zgaśnięcie jednego panowania, aby mogło wzejść kolejne.
Wtem syn Ognistopręgiej wywalił język na wierzch i się wyraźnie skrzywił, ponieważ dokładnie w momencie, w którym Mistrz przestrzegł go przed gromowymi zapaszkami, taki właśnie doleciał do jego nosa.
- O fu, ale wali! - wypalił głośno, by następnie spłoszony obejrzeć się przez ramię na ziemie Gromiaków, czy aby nikt nie usłyszał jego spontanicznej uwagi. Nie chciał urazić sąsiadów, czy coś, ale mogliby naprawdę być trochę bardziej za pan brat z toaletą. Odskoczył wgłąb rzecznego królestwa z podniesionym na karku futrzanym kołnierzykiem. Lepiej. Można oddychać można myśleć.
- A doszło kiedykolwiek w ogóle do jakichś walk z innymi klanami? - zapytał nieco sceptycznie nastawiony do pozostawiania lojalności tylko przy klanie, zamiast też przy przyjaciołach spoza na wypadek konfliktu. Konieczność wybierania stron wydała się Kałużowej Łapie nieludzka, a może inaczej - ludzka, bo ludzie to częstokroć dwulicowe bestyjki, ale niekocia. Póki co nie miał żadnych znajomych poza klanem, ale wiedział, że to kwestia czasu jak takie nabędzie... A może lepiej nie pozyskiwać kolegów i koleżanek poza klanem, skoro i tak będą musieli to być znajomi drugiej kategorii? Kałuża usiadł na moment i zaraz wstał, nie bardzo wiedząc co ze sobą zrobić w obliczu tak niefajnej zagwozdki.
<table><tr><td>
</td> <td>
___________________ _ __ _ ____
Co mogę zrobić to żyć do utraty tchu!
Zawrócić zdążę wiem
Zaskoczę światłem zmierzch
Gdzieś na końcu świata odnajdę się
Chyba chciałbym już tam być
¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯ ¯¯ ¯¯¯¯ ¯¯
</td></tr></table>
</td> <td> ___________________ _ __ _ ____
Co mogę zrobić to żyć do utraty tchu!
Zawrócić zdążę wiem
Zaskoczę światłem zmierzch
Gdzieś na końcu świata odnajdę się
Chyba chciałbym już tam być
¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯¯ ¯¯ ¯¯¯¯ ¯¯
</td></tr></table>
12
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W