01.04.2020 11:28
— Dzień dobry, Bursztynowy Wschodzie — przywitał się, pochylając się z szacunkiem. Tak samo jak i jego mistrzowi, Skrzącej Łapie treningi sprawiały ogromną przyjemność i cieszył się, że z drugim mentorem dogaduje się o wiele lepiej, niż z pierwszym. Czerwona Gwiazda mogłaby nie być aż tak przychylnie nastawiona do kolejnej zmiany, przez co kocur zmuszony byłby do spędzania czasu z kimś, z kim się po prostu nie dogaduje, a to na pewno nie byłoby przyjemne. Dla żadnego z nich.
— Zasady polowania dzielą się na te podstawowe, których trzeba pilnować zawsze oraz te "okazyjne", dostosowane do typu zwierzyny, na którą w danej chwili się poluje. Zawsze należy mieć ugięte łapy w taki sposób, aby brzuch był nisko, przy ziemi, ani po niej nie szurał, zawsze trzeba wyrównać ogon i głowę z linią grzbietu, zawsze trzeba iść pod wiatr i zawsze trzeba patrzeć pod łapy, aby na nic nie nadepnąć — zaczął, nie zamierzając owijać w bawełnę bo po co. Umiał wszystko, a przynajmniej tak mu się wydawało i nie widział sensu w udawaniu, że jest inaczej. — To wszystkie z zasad, których trzeba przestrzegać zawsze. Jeśli wszystkie są przypilnowane, wówczas należy zwrócić uwagę na co polujemy. Jeśli naszą ofiarą jest mysz lub mały gryzoń, wówczas należy przenieść ciężar ciała na tylne łapy. Jeśli polujemy na ptaki, należy chować się za elementami otoczenia, albo zastygać w miejscu, gdy tylko spojrzą w naszym kierunku. Jeżeli natomiast ofiarą jest zając lub królik, wówczas trzeba spłycić oddech. Zasady te reguluje powiedzenie: mysz cię wyczuje, królik usłyszy, a ptak zobaczy — dodał, tym samym kończąc część teoretyczną, gotowy do zaprezentowania swojej pozycji łowieckiej, jeśli było to konieczne. — Zasady łowienia ryb także mam wymienić? — zapytał jeszcze, choć tych był zdecydowanie mniej pewny, gdyż nigdy jeszcze nie korzystał z nich w praktyce. Miał je zatem o wiele mniej utrwalone od zasad polowania, z których korzystał odkąd tylko skończył sześć księżyców.
— Zasady polowania dzielą się na te podstawowe, których trzeba pilnować zawsze oraz te "okazyjne", dostosowane do typu zwierzyny, na którą w danej chwili się poluje. Zawsze należy mieć ugięte łapy w taki sposób, aby brzuch był nisko, przy ziemi, ani po niej nie szurał, zawsze trzeba wyrównać ogon i głowę z linią grzbietu, zawsze trzeba iść pod wiatr i zawsze trzeba patrzeć pod łapy, aby na nic nie nadepnąć — zaczął, nie zamierzając owijać w bawełnę bo po co. Umiał wszystko, a przynajmniej tak mu się wydawało i nie widział sensu w udawaniu, że jest inaczej. — To wszystkie z zasad, których trzeba przestrzegać zawsze. Jeśli wszystkie są przypilnowane, wówczas należy zwrócić uwagę na co polujemy. Jeśli naszą ofiarą jest mysz lub mały gryzoń, wówczas należy przenieść ciężar ciała na tylne łapy. Jeśli polujemy na ptaki, należy chować się za elementami otoczenia, albo zastygać w miejscu, gdy tylko spojrzą w naszym kierunku. Jeżeli natomiast ofiarą jest zając lub królik, wówczas trzeba spłycić oddech. Zasady te reguluje powiedzenie: mysz cię wyczuje, królik usłyszy, a ptak zobaczy — dodał, tym samym kończąc część teoretyczną, gotowy do zaprezentowania swojej pozycji łowieckiej, jeśli było to konieczne. — Zasady łowienia ryb także mam wymienić? — zapytał jeszcze, choć tych był zdecydowanie mniej pewny, gdyż nigdy jeszcze nie korzystał z nich w praktyce. Miał je zatem o wiele mniej utrwalone od zasad polowania, z których korzystał odkąd tylko skończył sześć księżyców.
![[Obrazek: qCYKtWC.png]](https://i.imgur.com/qCYKtWC.png)
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W