19.05.2020 13:04
Pożar cały czas patrzył się na Zachodzące Światło, nie zamierzając pominąć ani jednej rzeczy z tego, co mówiła kocica. Jego zdanie na temat Kodeksu mogło być takie, jakie było, ale znanie go i mienie świadomości jakie zasady się w nim znajdują wydawało mu się ważne. Nie lubił nie mieć kontekstu do wydarzeń i rzeczy, a Kodeks właśnie to powinien mu dać - kontekst. Cała ta zasada o relacjach z kotami z innego Klanu wydawała mu się trochę śmieszna, ale nie miał żadnego biznesu w komentowaniu tego. Był kotem który lubił nawiązywać znajomości z kotami spoza Rzeki, więc coś takiego wydawało mu się tylko i wyłącznie zbędnym ograniczeniem.
xxx - To wszystko, co mówisz, wydaje mi się logiczne - skomentował. Szczerze powiedziawszy, to bardzo chciałby mieć jakieś pytania, co do tego, ale nie potrafił zbytnio nic wymyślić. Zasady Kodeksu były bardzo... banalne. Były proste i nieskomplikowane, bardzo ogólne. Ciężko było zbyt dużo na ich temat wypytywać. Bo co, miał zapytać, dlaczego ma zawsze bronić każdych kociąt, czy to Klanowych czy to spoza Klanu? Przecież to było głupie, każdy wie, że kociętom należy się ochrona. A Pożar był w Klanie już wystarczająco długo by wiedzieć o co chodzi w tej całej szopce z kolejnością karmienia poszczególnych kotów.
xxx - I chętnie skończę Kodeks już dzisiaj. Z tego, co już przerobiliśmy, jeśli dobrze liczę mamy już... sześć punktów? Ile jest ich łącznie? - zapytał, zastanawiając się, w sumie jak długi jest Kodeks Wojownika i jak wiele spraw on obejmuje. Ucieszył się na wieść, że kotka zdecydowała się pójść z nim na ryby. Myślał, że może zapomniała o jego propozycji, ale tak jednak nie było. Chętnie by połowił, a Zachodzące Światło stanowiła tak dobrą obstawę jak i źródło ewentualnej nauki, na wypadek, gdyby ciągle popełniał jakieś błędy.
xxx - To wszystko, co mówisz, wydaje mi się logiczne - skomentował. Szczerze powiedziawszy, to bardzo chciałby mieć jakieś pytania, co do tego, ale nie potrafił zbytnio nic wymyślić. Zasady Kodeksu były bardzo... banalne. Były proste i nieskomplikowane, bardzo ogólne. Ciężko było zbyt dużo na ich temat wypytywać. Bo co, miał zapytać, dlaczego ma zawsze bronić każdych kociąt, czy to Klanowych czy to spoza Klanu? Przecież to było głupie, każdy wie, że kociętom należy się ochrona. A Pożar był w Klanie już wystarczająco długo by wiedzieć o co chodzi w tej całej szopce z kolejnością karmienia poszczególnych kotów.
xxx - I chętnie skończę Kodeks już dzisiaj. Z tego, co już przerobiliśmy, jeśli dobrze liczę mamy już... sześć punktów? Ile jest ich łącznie? - zapytał, zastanawiając się, w sumie jak długi jest Kodeks Wojownika i jak wiele spraw on obejmuje. Ucieszył się na wieść, że kotka zdecydowała się pójść z nim na ryby. Myślał, że może zapomniała o jego propozycji, ale tak jednak nie było. Chętnie by połowił, a Zachodzące Światło stanowiła tak dobrą obstawę jak i źródło ewentualnej nauki, na wypadek, gdyby ciągle popełniał jakieś błędy.
Są takie >> DNI << [ są takie dni, takie dni ] Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie Są jeszcze ciągle takie dni | ![]() |
Są takie >> SNY << [ są takie sny, takie sny ] Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie Są jeszcze ciągle takie sny. |
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
![[Obrazek: zZLnUUK.png]](https://i.imgur.com/zZLnUUK.png)