#2
Szczerze - gdy tylko usłyszała o wyprawie, praktycznie zaczęła skakać z radości. Miała nadzieję rozgryźć tajemnicę jej znikającej rodziny, a ciocia Śliwka mogła mieć coś wspólnego z mamą Świetlik. Chciała, naprawdę chciała je znaleźć - właśnie w tej chwili potrzebowała jednocześnie i matki i ciotki, aby poradzić sobie z tym, co ostatnią nią targa. Którakolwiek, ach, gdyby tylko którakolwiek się znalazła... jak bardzo byłoby jej łatwiej!
Drugą sprawą była... ostatnia sytuacja ze Skrzącym Słowem. I to nie tak, że go unikała! Ta sprawa jednak była dosyć świeża i prawdopodobnie właśnie z tego powodu Jezioro potrzebowała trochę miejsca dla siebie, trochę czasu i zmiany... towarzystwa. Być może aby chociaż na chwilę zapomnieć o tym, jak umiera w środku. Aby przez chwilę przestać rozpamiętywać jego słowa, które finalnie zmierzały do odrzucenia jej. Nie miała pojęcia, czego oczekiwała - ha, w sumie sam Szkiełko próbował ją na to przygotować. Iskry potrafią parzyć, pamiętasz? w jej głowie przypomniał się głos dziwnego kocura, jakby właśnie dawał jej wykład. Tak, pamięta. Ale... co innego mogła zrobić w sytuacji, gdzie Skra podstawił ją pod ścianą i praktycznie wymusił na niej przyznanie się do swoich uczuć?
Chciała zrobić to... w innych okolicznościach. Lepszych okolicznościach. I prawdopodobnie trochę później - pewnie gdyby nabrała trochę pewności, że ma jakieś szanse. A tu popatrz - wyszło jak wyszło, Zioro teraz wypłakuje się do mchu całymi nocami, zagryzać wargi, by nie przeszkadzać innym wojownikom w śnie. Dobrze, że Skra ma legowisko gdzie indziej.
Nie znała zbyt dobrze Wydmowego Wiatru, ale za to doskonale znała swojego brata - chociaż to jest zbyt dużo powiedziane. Ruczaj... mimo iż został jednym z niewielu z jej rodzeństwa, to wciąż ich relacje były... raczej odległe. Może właśnie dzięki tej wyprawie się to zmieni?
Stawiła się na miejsce, zwarta i gotowa, z wytartymi oczami - dosyć mazgajenia się, jest misja do wykonania. Przywitała się cicho z bratem i skinęła drugiej wojowniczce, po czym słuchała uważnie Gęsiopiórego - ten to przynajmniej miał szczęście w miłości.
- Zgadzam się z rozpoczęciem poszukiwań przy rzece. Nawet jeśli to nie da odpowiedniego tropu, warto rozejrzeć się, jak daleko zaszła. - powiedziała poważnie. Tak, chciała zacząć tam. Czemu nie. Wszędzie, tylko nie być tutaj. Ale na Gwiezdnych, jeśli po drodze spotka trenującego Skrę, rozedrze Gwiezdną Skórkę na dwie części...
.............................................................● ● ●
...................................................................I think it's better when I'm overdramatic
.......................................................................I live in color, never monochromatic
.............................................................................Pop open champagne and I spin up a classic
................................................................................Let's go


.........................................................................» I'm comin' for the gold
.........................................................................» All eyes on me, let's go

................................................................................Let's go
.............................................................................Welcome to the show
.......................................................................All eyes on me, let's go
...................................................................LET'S GO!
» ---- » ---- »
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W