02.04.2021 12:48
Uśmiechnęła się - nie powiedział nic złego. Chyba, miał taką szczerą nadzieję, że nie oszukuje jedynie by się nie spiął znów cały... Ale po co by miała? Gdyby była zła, po prostu by już sobie poszła. Na pewno nie udaje tak o, dla zabawy. Puścił powietrze nosem, starając się wyluzować zupełnie. Nie odpowiedział nic na jej słowa, a jedynie skinął głową na znak, że taki plan mu odpowiada. Wolałby rzecz jasna trafić w jakieś miejsce pierwszy i jej zapewnić bezpieczeństwo, ale w drugą stronę... też może być. Po prostu, nie będzie miał szans dać jej pomocnej łapy teraz, ale to chyba nic złego. Na pewno będzie miał jeszcze wiele okazji w przyszłości.
- Pół-krwi, ćwierć-krwi... Co za różnica? Mówisz, że jesteś od nich, że coś się stało i zniknęłaś i... powinni cię przyjąć. Nawet byś nie skłamała tak całkiem, co nie? Skoro jesteś pół krwi, to musiało się coś stać, że nie byłaś w Klanie od zawsze. Zresztą, jakbyś powiedziała że czujesz się częścią Klanu i chcesz im służyć to na pewno w końcu by cię przyjęli. Dodatkowe łapy do pomocy zawsze są dobre - wzruszył delikatnie ramionami, potem trzepnął uszami. Za kocię faktycznie by jej nie wziął, przed momentem jeszcze trzymał znaczny dystans od niej po prostu się jej obawiając. Gdyby była kociakiem, mogłaby skończyć... tragicznie, jeśli podeszłaby do Dettlaffa w zły sposób. - O? Gdybyś chciała towarzystwa na czas drogi, to wiesz...
Bo na pewno pod samą granicę by nie zaszedł. A jeśli już, to siedziałby gdzieś w krzakach i obserwowałby przebieg rozmowy, by ewentualnie być wsparciem, gdyby ktoś ją zaatakował. Nie chciał... spotykać się z dużą ilością kotów na raz. Spanikowałby i siedziałby cicho, najpewniej robiąc do tego nieprzyjemną atmosferę.
- Pół-krwi, ćwierć-krwi... Co za różnica? Mówisz, że jesteś od nich, że coś się stało i zniknęłaś i... powinni cię przyjąć. Nawet byś nie skłamała tak całkiem, co nie? Skoro jesteś pół krwi, to musiało się coś stać, że nie byłaś w Klanie od zawsze. Zresztą, jakbyś powiedziała że czujesz się częścią Klanu i chcesz im służyć to na pewno w końcu by cię przyjęli. Dodatkowe łapy do pomocy zawsze są dobre - wzruszył delikatnie ramionami, potem trzepnął uszami. Za kocię faktycznie by jej nie wziął, przed momentem jeszcze trzymał znaczny dystans od niej po prostu się jej obawiając. Gdyby była kociakiem, mogłaby skończyć... tragicznie, jeśli podeszłaby do Dettlaffa w zły sposób. - O? Gdybyś chciała towarzystwa na czas drogi, to wiesz...
Bo na pewno pod samą granicę by nie zaszedł. A jeśli już, to siedziałby gdzieś w krzakach i obserwowałby przebieg rozmowy, by ewentualnie być wsparciem, gdyby ktoś ją zaatakował. Nie chciał... spotykać się z dużą ilością kotów na raz. Spanikowałby i siedziałby cicho, najpewniej robiąc do tego nieprzyjemną atmosferę.
14
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
![[Obrazek: o0UEarL.png]](https://i.imgur.com/o0UEarL.png)