Kocurek nie wiedział jakimi prawami rządził się ten świat. Dotąd mama się nim zajmowała, więc nie musiał się tym przejmować, ale tak nagle jakoś zniknęła i został tylko on. No i ten brudny, gorzki i zadymiony zapach nory. Nie miał pojęcia czy faktycznie jakieś zwierzę w niej mieszka i zaraz się tu pojawi czy to może stara nora. O ile miał szczęście, to nie przyjdzie do niego nic, co będzie chciało go pożreć. Młody szkrab próbował wspiąć się do wyjścia, bo słyszał tylko głuchą ciszę. Jego wrodzony instynkt, który siedział gdzieś tam w głowie, mówił mu "czysto!". A skoro czysto, to czemu miałby nie wyjść? Chciał dać sobie szansę na znalezienie mamy! Przecież to mogła być tylko taka zabawa... W chowanego na przykład. Lub jakaś zabawa do sprawdzenia jego siły. Co prawda siedział tutaj już tak wiele czasu i każdy rodzic po takim czasie już by wrócił. Najpierw leżał, potem się przespał, potem pokopał niezgrabnie łapką w ziemi. Zajęło mu dobrych kilka godzin nim zaczął myśleć o tym, że może mama go zostawiła. Jednak nie miała według niego żadnego powodu ku temu, zatem wyrzucił w głowy tą myśl i próbował zaczepiać się koślawo swoimi wątłymi łapkami o praktycznie pionową ścianę. To jednak cały czas mu nie wychodziło. Pozostało mu piszczenie, a więc zmienił swoją taktykę. Nie da się ukryć, że choć może i malutki, to jednak takie kocie piski na pewno jakaś groźna zwierzyna by usłyszała. Pamiętał jednak ten głos, mówiący, że jest tam czysto i może śmiało się starać. Jego hałas było więc teraz słychać spokojnie dla każdej żywej duszy przechodzącej i przelatującej obok.

//*summoning Lawenda*
LVL 1 55 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
4
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W