... Chwila, klanu? Spojrzała na nią jak na ja jakiegoś kosmitę, by po chwili jeszcze bardziej się rozpromienić. Klany! Czyli trafiła na... Nawet dobry trop! Jeśli nie znajdzie swojej mamy, to swojego tatę! A może... Może jej mama już jest z tatą, i znajdzie ich obydwoje?
- Granice?... Ojej, przepraszam! - granice, granice, granice. Nigdy nie przekraczaj granic, bo inaczej klanowe koty cię rozszarpią. chyba. Aleee przezorny zawsze ubezpieczony! Lepiej nie przeszkadzać klanowym kotom i trzymać dystans, dystans, dystans, dystans... A tak, klan! Już miała zadać pytanie, ale nieznajoma ją uprzedziła. Spuściła głowę, słysząc, że przekroczyła granicę.
- Przepraszam, naprawdę nie wiedziałam! - miała tylko cichą nadzieję, że ta cała sytuacja odejdzie w niepamięć. Koteczka nie miała złych zamiarów, nie chciała nikogo skrzywdzić ani narazić.
- Ale zabawne nazwy! A jest może gdzieś jakiś Wartki strumień? - zażartowała, o mały włos zapominając o faktycznym pytaniu, a... Brzydko tak zostawiać kogoś bez odpowiedzi. Tak właściwie to... Była znikąd. Nie miała stałego miejsca zamieszkania. Każde miejsce, które jej się podobało stawało się dla niej chwilowym domem, azylem. Szałasem chroniącym ją przed hałasem i otaczającym ją ciepłem. Była szczęśliwa tak właściwie wszędzie. Przy miejscach bardziej trzymały ją osoby, niżeli... Sam ich urok. A gdy nie wiedziała, gdzie znajduje się bliska jej osoba, to cały świat był dla niej domem. Może i niepełnym, ale przynajmniej jakimś był.
- Niestety nie wiem nawet skąd jestem, ale wcześniej mieszkałam z mamą u ludzi! - oznajmiła dosyć krótko. Perła zrozumiała swój błąd, więc nie pchałaby się na obce tereny, aby tam polować. Z resztą Ziemie Niczyje z pewnością miały o wiele więcej zwierzyny do zaoferowania.
- Ma pani naprawdę śliczne imię! - bardzo spodobało jej się imię kotki... Z resztą klanowe imiona były takie ładne! Były... Unikatowe! Różniły się od imion jej znajomych z osiedla, pośród których było tysiąc Burków i Puszków.
- Przepraszam, nieco się zaplątałam! Już wcześniej miałam powiedzieć, jaki jest mój cel przyjścia tutaj... Szukam moich rodziców! Kojarzy może pani kota, który nazywa się Wartki strumień? Pochodzi z klanu słońca! To mój tata! - skoro trafiła na klanowe tereny, najlepiej zapytać o jej tatę. Przy okazji też wyjaśniła swój wcześniejszy żart. W duchu tylko liczyła, że kotka będzie w stanie jej pomóc. Była już tak blisko! Zupełnie zapomniała na jak duże niebezpieczeństwo wcześniej się naraziła. Teraz myślała tylko o tym, aby jak najszybciej odnaleźć swoich rodziców.
[Obrazek: emos.png]
LVL 3 0 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W