#4
Kocur odpoczywał w norze, dopóki nie dotarł do niego zapach samotnika. Co ciekawe, samotnika i ziół. Dlatego Żbik podniósł się na proste łapy i zostawił połowę z wiewiórki, aby porozglądać się za intruzem. Strzepnął delikatnie uchem i zaczął powoli iść w stronę zapachu, dopóki ten się nie nasilił i nie zobaczył siwiejącego, burego kocura, samotnika. To tutaj też zapach ziół się nasilał, na co kocur delikatnie zdezorientowany, ale również zainteresowany strzelił uchem. Przez chwilę obserwował z krzewów samotnika, po czym wyszedł z ukrycia.
Skinął mu delikatnie łbem i przez chwilę milczał.
- Dzień dobry. Ja, um, wyczułem od ciebie zapach ziół? Mogę się mylić, dawno nie miałem styczności z medykamentami, ale mogę się dowiedzieć dlaczego? - zapytał się, po czym strzepnął głową na boki. Gdzie jego kultura, uh.
- Jestem Żbik. Kiedyś należałem do Klanu Rzeki, i... jesteś głodny?
W związku z tym, że kocur wyglądał na starszego wiekem, nawet na takiego, który już może być w starszyźnie, Żbik zadecydował zwracać się do niego tak, jakby był w Klanie, jakby był już rangą w starszyźnie.

xxxxxxxx•Run boy run! This w o r l d is not made for you•
Run boy run! They're trying to catch you
xxRun boy run! Running is a victory
- ̗̀ Run boy run! Beauty lays behind the hills ̖́-
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
7
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W