#5
Tego dnia miało dojść do dosyć specyficznej wyprawy - takiej, w której miała wziąć udział czwórka kotów, z których ten najmłodszy miał być jej liderem. Roche był młody, miał za sobą ledwie połowę obiegu pór. Gdyby należał do jednego z czterech Klanów byłby terminatorem, któremu nikt nie pozwoliłby podejmować żadnych decyzji sprawczym i któremu nikt nie powierzyłby odpowiedzialności za życie i bezpieczeństwo kilku innych kotów. Nowy Świt jednak był inny - nie mieli dziesiątek dorosłych, silnych członków, jak Klany. Byli nieliczni, niedoświadczeni, jeszcze wszyscy sobie nawzajem w pełni nie ufali tak, jak koty które wychowały się ze sobą od swojego urodzenia, a ich przodkowie ze sobą przez ostatnie pokolenia. Nie mieli wyjścia. W takiej sytuacji nawet młodziutki Roche był członkiem równie ważnym, co starsze koty.
Słońce dopiero wstawało. Wciąż było zimno, a mroźne, rześkie powietrze gryzło nosy zebranych. Nad okolicą unosiła się lekka, kremowobiała mgła, a do uszu członków grupy Nowego Świtu dobiegało ciche ćwierkanie okolicznych ptaków. Świat wydawał się spokojny, łagodny i wszystko było na swoim miejscu, zupełnie, jakby przed chwilą w ich grupie nie doszło do rozłamu, lider ich nie opuścił a nad ich karkami nie dychały pozostałe Klany, gotowe wypędzić ich choćby i siłą. Świat trwał, w swoim tempie, i wstawał kolejny dzień.
Czas było zadecydować, z którą stronę iść na poszukiwania. Musieli już wyruszać, a przed nimi była długa drogą, w dodatku niepewna. Decyzja co do tego, gdzie się udadzą, należała do Roche Czy pójdą równolegle do Grzmiącej Ścieżki, za Leśne Odstępy, bezpośrednio oddalając się od Klanów, czy miną Siedlisko Koni, czy ruszą w stronę Osiedla, a może na Borsucze Pagórki, tam, gdzie Klany mają swoje miejsce kontaktu z Gwiezdnymi, a może miną Topiołki, tam, w stronę Wysokich Traw, i miejsc rzadko odwiedzanych przez Klany? Planowali przejść przez Grzmiącą Ścieżkę, więc, najpewniej, to była najbardziej prawdopodobna opcja. Ich priorytetem było miejsce, gdzie będą bezpieczni. Takie, w którym nie będzie im groziło niebezpieczeństwo ze strony Czterech Klanów.


//wyprawa się rozpoczyna. Jest świt, słońce dopiero wstaje, dlatego wciąż jest zimno i unosi się lekka mgła. Wokół jest bezpiecznie. Koty muszą podjąć decyzję, w którą stronę się udają i którędy konkretnie idą.


Roche - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 9 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 55 | W: 55
Voodoo - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45
Pokrzywa - lvl: 2 | S: 4 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 55 | W: 55
Kos - lvl: 4 | S: 15 | Zr: 7 | Sz: 12 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 55








Są takie >> DNI <<
[ są takie dni, takie dni ]
Kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknię do ciebie
Są jeszcze ciągle takie dni

[Obrazek: zZLnUUK.png]








Są takie >> SNY <<
[ są takie sny, takie sny ]
Kiedy ja, kiedy z nią biegniemy do siebie
Są jeszcze
ciągle takie sny.



LVL 5 70 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W