06.07.2021 21:48
Żadnej uwagi, ani nagany. Niebywałe. Spodziewała się kolejnej przemowy o tym, jak bardzo szkodliwe dla organizmu może być spożycie padliny. Być może uznał, że już dostała swoją nauczkę i nie ma potrzeby nic dodawać. To, że Fairy mógł zwyczajnie chcieć czym prędzej załagodzić męczące ją objawy, nawet nie przyszło Pokrzywie przez myśl. Brwi drgnęły lekko, na słowa kocura. Specjalnie dla niej? Co to miało znaczyć? Zresztą... mniejsza, skoro lubi tak pleść trzy po trzy, to jego sprawa.
Pojawienie się Lawiny wprawiło ją w lekki dyskomfort. Miała już swoją szansę z kociętami i zawaliła ja po całości. Nie czuła się dobrze w roli opiekunki, tym bardziej matki. W jej życiu było niewiele tak młodych kotów, z którymi mogła mieć kontakt... W jej życiu tak na dobrą sprawę nie było zbyt wiele jakichkolwiek kotów, z którymi mogła mieć kontakt. Nie była w tym dobra, ale z pewnością posiadała trochę więcej wyczucia i taktu, niż poniektórzy. Ton Medyka był szorstki, ostrzegawczy, a jakby tego było mało, doszło jeszcze odepchnięcie. Poczuła... zmęczenie. Nie miała sił, żeby demonstrować, jak bardzo to zachowanie było nie w porządku, bez względu na idące za nim pobudki. Epidemia kataru na pewno nie była im na łapę, ale, na stos kości! to był tylko kociak.
- Już, spokojnie - mruknęła łagodnym tonem, pochylając się nad małą i trącając ją uspokajająco nosem w ucho. - Jest rozgrzana - zauważyła. Liliowy pewnie już to wiedział, z samej obserwacji, ale Pokrzywie brakowało na tym polu jeszcze wiele, wiele doświadczenia. Może sytuacja nie najlepsza, jednak chciała się dowiedzieć choć trochę, skoro była okazja. Szylkretki nie pocieszyły kolejne słowa Fairy'ego. To się musiało w końcu stać, że w składziku nie znajdą się potrzebne zioła.
- Brakuje ci ziół? Możemy ich poszukać, teraz - uniosła się energicznie, lecz utrzymujący się ból brzucha skutecznie posadził ją z powrotem przy ziemi. Posłusznie wzięła podany jej liść, przeżuła, a następnie połknęła. Wyglądał jak... pokrzywa. Przemycony wcześniej przez kocura żart, o ironii losu, jaka ją spotkała, dopiero do dotarł do kocicy w tym momencie.
Pojawienie się Lawiny wprawiło ją w lekki dyskomfort. Miała już swoją szansę z kociętami i zawaliła ja po całości. Nie czuła się dobrze w roli opiekunki, tym bardziej matki. W jej życiu było niewiele tak młodych kotów, z którymi mogła mieć kontakt... W jej życiu tak na dobrą sprawę nie było zbyt wiele jakichkolwiek kotów, z którymi mogła mieć kontakt. Nie była w tym dobra, ale z pewnością posiadała trochę więcej wyczucia i taktu, niż poniektórzy. Ton Medyka był szorstki, ostrzegawczy, a jakby tego było mało, doszło jeszcze odepchnięcie. Poczuła... zmęczenie. Nie miała sił, żeby demonstrować, jak bardzo to zachowanie było nie w porządku, bez względu na idące za nim pobudki. Epidemia kataru na pewno nie była im na łapę, ale, na stos kości! to był tylko kociak.
- Już, spokojnie - mruknęła łagodnym tonem, pochylając się nad małą i trącając ją uspokajająco nosem w ucho. - Jest rozgrzana - zauważyła. Liliowy pewnie już to wiedział, z samej obserwacji, ale Pokrzywie brakowało na tym polu jeszcze wiele, wiele doświadczenia. Może sytuacja nie najlepsza, jednak chciała się dowiedzieć choć trochę, skoro była okazja. Szylkretki nie pocieszyły kolejne słowa Fairy'ego. To się musiało w końcu stać, że w składziku nie znajdą się potrzebne zioła.
- Brakuje ci ziół? Możemy ich poszukać, teraz - uniosła się energicznie, lecz utrzymujący się ból brzucha skutecznie posadził ją z powrotem przy ziemi. Posłusznie wzięła podany jej liść, przeżuła, a następnie połknęła. Wyglądał jak... pokrzywa. Przemycony wcześniej przez kocura żart, o ironii losu, jaka ją spotkała, dopiero do dotarł do kocicy w tym momencie.
![[Obrazek: QeWlgfB.png]](https://i.imgur.com/QeWlgfB.png)
I like standing still but that is just a wishful plan
Ask me where I come from, I will say a different land
But I have got memories and travel like gypsies in the night
I count gates and numbers, then play the guessing game
It is just the place that changes, the rest is still the same
But I have got memories and travel like gypsies in the night
9
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W