#11
Voodoo nie była tak zdziczała jak Dett, a mimo to również czuła się nie pasująca, to na coś wskazywało czyż nie?
Żuczka zmrużyła złote ślepia, nim zaczęła mówić. Postanowiła taktownie pominąć własną gafę dotyczącą złego rozpoczęcia rozmowy. Cętkowana nie wiedziała ile dokładnie Dettowi zostało, przekazana o tym co się działo na wyprawie.
- Roche i Pokrzywa pokłócili się na początku o to czy Roche jest odpowiednim dowódcą tej wyprawy. Nastrój był, przez to dużo bardziej nerwowy niż powinien. Kiedy spotkaliśmy Wieszczego, Roche podszedł do niego bezpiecznie, blefował, że przyjdzie cały klan, w razie gdyby Wieszczy miał własną grupę skłonną zaatakować. - Od tego momentu, mówiła coraz szybciej z każdym słowem, przejęta. - Kos się to nie spodobało i ot tak przejęła dowództwo... W takiej sytuacji przed obcym, o którym nie wiedzieliśmy nic to było tak diabelsko głupie że gdyby Wieszczy miał grupę, lub sam był skłonny zaatakować, to było po prostu wystawianie się na niebezpieczeństwo. Szczęśliwie dla nas, ani nie miał grupy, ani ochoty atakować.
Nie często można było zobaczyć Voo tak autentycznie wściekłą, futro miała zjeżone, a długi ogon machał gniewnie.
[Obrazek: pU5N3TX.png]
LVL 3 35 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W