Artem nie łudził się, że to jest jeden z jego szczęśliwszych dni. Trochę za dużo razy -i za szybko- mu się dzisiaj oberwało. Co chwilę dobra passa przerywała się i wznawiała dlatego point nie miał za wielkiej ochoty na walkę z krukiem, zwłaszcza samotnie. Może gdyby był z nim ktoś inny to jeszcze by się odważył, w kupie zawsze raźniej, ale na pewno nie teraz. Jego celem było znalezienie jakiś ziół na podleczenie sińca, a nie nabawienie się kolejnych ran. Artem postanowił po cichu się wycofać tak żeby przeciwnik go nie zauważył i miał nadzieję, że mu się to uda. Jeszcze na pewno nie raz spotka jakiegoś kruka czy innego ptaka na swojej drodze, więc jakoś nie było mu żal opuszczania tej walki. Jeśli tylko uda mu się uniknąć starcia z tym ptaszyskiem to wróci do szukania ziółek w drodze do domu.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W