#5
Doświadczenie: Byłem kiedyś MG, tak w tym samym mniej więcej okresie jak grałem Kruczą Gwiazdą, więc system arci nie jest mi w stu procentach obcy - jedyny mankament jest taki, że wtedy też nie przeszedłem żadnego szkolenia, po prostu dostałem dostęp do tematów i nara. <D Mimo to jakoś sobie radziłem, więc taki super głupi to nie jestem. Musiałbym też dopiero ogarnąć rzucanie kostkami na discordzie, ale z innych botów (sprinto my beloved) korzystam bez problemu, więc chyba będzie okej.
Dlaczego ja: Bo już byłem MG. Bo lubię ten klimat i - przynajmniej moim zdaniem - czuję, czym się go je. Bo tęsknię za tworzeniem tego forum, a nie stać mnie czasowo na full prowadzenie postaci. Bo i tak mam opcję widzenia wszystkich tematów z moich kont umarlaków, więc czemu by z tego nie skorzystać.
Przykładowy post MG:
Czarny Pazur miał plan, ale był on wyjątkowo mało konkretny. Pójść i złapać - łatwo powiedzieć, zdecydowanie trudniej zrobić. Obiecał Stokrotkowemu Futerku bażancie pióra, więc musiał się z tego wywiązać, inaczej wybranka jego serca mogła uznać go za nieudacznika - albo gorzej, kogoś niegodnego jej uwagi! Ratowanie honoru to poważna sprawa.
Ledwo kocur opuścił obóz, a już poczuł, jak na gładki grzbiet spadają mu pierwsze krople deszczu, które, choć drobne i niekoniecznie gęste, to mogły pokrzyżować jego plany na ten dzień. Wszak nawet kocię wie, że bieganie w deszczu nie było przyjemne, a nawet mogło skończyć się którymś rodzajem kolorowego kaszlu, jeśli wierzyć matkom. Jednak Czarny Pazur był świeżo upieczonym wojownikiem, a nie jakimś chłystkiem, który dopiero co wyściubił nos z kociarni, więc taka przeszkoda nie zmieni jego planów, prawda?
Nie tylko on poczuł zmianę pogody - zwierzyna także musiała ją odczuć, ponieważ przez dłuższą chwilę kocur miał problem, aby złapać trop nawet najmniejszej myszy. Raz mógł dostrzec wiewiórkę biegnącą po gałęzi gdzieś wysoko, lecz zniknęła mu ona z oczu, nim zdążył podjąć decyzję o pościgu. Zresztą, nie tego teraz szukał.
Nagle z jednej z gałęzi niedaleko zleciało jakieś stworzenie, dramatycznie machając skrzydłami. Padło pod pniem około długość drzewa od kocura, wciąż szamocząc się z niczym, a gdy po chwili uspokoiło się nieco, wojownik mógł zauważyć, że to pisklę gołębia, które wypadło z gniazda. A może zostało wypchnięte przez kogoś z rodzeństwa? Najistotniejsze było to, że najwyraźniej nie potrafiło jeszcze latać, a nawet jeśli, to z daleka widać było, iż jedno ze skrzydeł było wygięte pod mało naturalnym kątem. Ptak to ptak, oczywiście, a łatwa zwierzyna jest zawsze lepsza niż taka, za którą trzeba się nabiegać, ale nie tego szukał kocur. I co teraz, wojowniku?
<table><td><center>swear to shake it up if you swear to listen
oh, we're still so young, desperate for attention
<span class="padalec2">I aim to be</span>
your eyes, trophy boys, trophy wives
</center></td><td><img src="https://i.imgur.com/U1oRrCN.png" height=140px></td></table>
<style> .padalec2 {font-family: 'Great Vibes'; font-size: 29px; line-height:15px}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Great+Vibes&display=swap" rel="stylesheet"> }
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W