#13
Zastanowiła się nad słowami towarzyszki. Stwierdzenie, że Tsunami i Sekwoja mają silny duch na pewno było prawdziwe. Młode kotki były pod pewnymi względami do siebie podobne i to właśnie siła charakteru była tym, co je łączyło. Tylko czy w ich przypadku to aby na pewno dobrze? Były twarde i nieugięte, a także tak samo uparte. Pokrzywa również była twarda i nieugięta ale w zupełnie inny sposób. Dużo łagodniejsza i zdecydowanie również dużo od młódek rozsądniejsza. Być może gorąca krew to tylko kwestia młodego wieku i wkrótce kotki same z siebie staną się spokojniejsze? Być może wraz z wejściem w dorosłość tak się stanie.
Zastrzygła gwałtownie uszami, wyrywając się z zadumy. O czym to one…?
Tsunami.
Tak.
Tundra dobrze wiedziała, co Pokrzywa miała na myśli, mimo że ta powiedziała na ten temat tak niewiele. Ich szylkretowa podopieczna była… inna. Była nieobecna, trudna w komunikacji i bez przerwy zdawała się zmagać z jakimiś silnymi emocjami. Ciągle wściekła, ciągle smutna lub bezustannie głęboko zamyślona.
I ona, Tundra, rzadko dzieliła się tak intymnymi myślami i obawami. Niemal zawsze przyjmowana przez nią maska twardej i nie czującej nigdy żadnych wątpliwości czy obaw kocicy, prawie nigdy nie opuszczała jej pyska. Jednak przy Pokrzywie czekoladowa czuła, że nie musi obawiać się przekazywania tego, co czuje. Bo przed kim innym Opoka miałaby się uzewnętrzniać, jeżeli nie przed nią właśnie?
- Nie mam z nią problemów w znaczeniu nieposłuszeństwa czy braku chęci do nauki - zaczęła, zgodnie z zasadą, że w pierwszej kolejności należy wspomnieć o tym, co dobre. - Tsunami chce się uczyć, a wyjątkowo łatwo łapie umiejętności praktyczne. Tylko, że... - kontynuowała kocica. To, że jakieś "ale" pojawi się prędzej czy później było od początku oczywiste. Gdyby nie to, nie podejmowałaby tego tematu, na pytanie zadane przez długowłosą odpowiedziałaby krótkim "nie". Wzięła oddech i na kilka uderzeń wlepiła spojrzenie zmęczonych oczu w miodowe ślepia towarzyszki. - Mam wrażenie, że do niej nie docieram. Że mówię do niej zza jakiejś bariery, a ona słyszy tylko co trzecie moje słowo. I to nie ze złej woli, tylko z jakiegoś innego powodu. Łatwo jej dać ponieść się emocjom i trudno wyjść jej spod ich wpływu. Jest szczególna. Nie spotkałam dotąd nikogo podobnego. - zakończyła, czując że wraz ze słowami opuszczającymi jej pysk znika część ciężaru, który nosiła. Mimo, że nie zbliżyły się ani odrobinę do znalezienia rozwiązania, okazało się że samo podzielenie się obawą w pewien sposób przynosi ulgę.
LVL 5 285 / 400
MedLVL 0 94 / 100
15
Siła
S
19
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W