05.09.2021 23:23
Gwiazdy pozostawały ciche i nieruchome przez cały czas składania przysięgi, jeżeli wyłączyć to, że ktoś, przy "wołam do naszych przodków, by na nas spojrzeli", rzucił niezbyt dyskretnie "spojrzymy, a jakże". Dopiero po tym, jak Lśniąca Sadzawka zamilkła, całe Drzewo zadrżało od rozlegających się wokół wiwatów. Głosy mieszały się ze sobą w różnych tonacjach, wysokościach, tembrach: słuchacze doznać mogli dziwacznego wrażenia, że są w stanie wyodrębnić z tej masy okrzyków każdy pojedynczy głos. Dopiero po chwili skandowania zrobiło się luźniej, koty zaczęły milknąć, przechodzić do rozmów ze sobą - a Kusowąsy wyglądał, o ile to było możliwe, na jeszcze dumniejszego z Krwawnikowego Liścia, niż wcześniej.
- No, i po wszystkim, mały, lub raczej - to dopiero początek wszystkiego! Masz przed sobą tak dużo, tyle życia, tyle wspaniałych rzeczy! - cieszył się teraz. - Będę kibicował! - obiecał jeszcze, po czym zwrócił wzrok na Lśniącą Sadzawkę. - Jasne, możemy mówić - odparł pogodnie. Jeszcze raz nachylił się nad kocurem i musnął go nosem po czole. - Czas już ci wracać na ziemię, mały. Napatrzysz się na Srebrną Skórkę jeszcze wiele razy... Teraz czas żyć. - i wraz z tym świat, przed oczyma Krwawnika, począł drgać, falować, rozmywać się i rozpływać. Jeszcze przed tym, jak sen ostatecznie zaniknął, Krwawnik usłyszał jadowite pożegnanie od Przebiśniegowego Zagajnika, który nie omieszkał rzucić, z okrasą parsknięcia śmiechem: - Kolejny fatalny medyk w tym Klanie! - które nadal dźwięczało mu w uszach, gdy ocknął się przy Szepczącej Sadzawce.
... Jego mentorka nadal była uśpiona, a jej dusza pozostawała na eterycznej matni Srebrnej Skórki, z której, jako żywa, miała przywilej odejść.
- No, i po wszystkim, mały, lub raczej - to dopiero początek wszystkiego! Masz przed sobą tak dużo, tyle życia, tyle wspaniałych rzeczy! - cieszył się teraz. - Będę kibicował! - obiecał jeszcze, po czym zwrócił wzrok na Lśniącą Sadzawkę. - Jasne, możemy mówić - odparł pogodnie. Jeszcze raz nachylił się nad kocurem i musnął go nosem po czole. - Czas już ci wracać na ziemię, mały. Napatrzysz się na Srebrną Skórkę jeszcze wiele razy... Teraz czas żyć. - i wraz z tym świat, przed oczyma Krwawnika, począł drgać, falować, rozmywać się i rozpływać. Jeszcze przed tym, jak sen ostatecznie zaniknął, Krwawnik usłyszał jadowite pożegnanie od Przebiśniegowego Zagajnika, który nie omieszkał rzucić, z okrasą parsknięcia śmiechem: - Kolejny fatalny medyk w tym Klanie! - które nadal dźwięczało mu w uszach, gdy ocknął się przy Szepczącej Sadzawce.
... Jego mentorka nadal była uśpiona, a jej dusza pozostawała na eterycznej matni Srebrnej Skórki, z której, jako żywa, miała przywilej odejść.
⚔ ⚔ ⚔
𝚜́𝚗𝚒𝚌́ 𝚜𝚎𝚗 najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx
🇮🇸́🇨́ 🇼 🇧🇴́🇯 🇼 🇮🇲🇮🇪̨ 🇨🇮🇪🇷🇵🇮🇪🇳́ 🇮 🇰🇷🇿🇾🇼🇩
i nieść ciężar swój ponad siły
iść tam, gdzie nie dotarłby N I K T
I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ
nim rycerski swój pas wdział
ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E
xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍
⚔ ⚔ ⚔
𝚜́𝚗𝚒𝚌́ 𝚜𝚎𝚗 najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx
🇮🇸́🇨́ 🇼 🇧🇴́🇯 🇼 🇮🇲🇮🇪̨ 🇨🇮🇪🇷🇵🇮🇪🇳́ 🇮 🇰🇷🇿🇾🇼🇩
i nieść ciężar swój ponad siły
iść tam, gdzie nie dotarłby N I K T
I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ
nim rycerski swój pas wdział
ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E
xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍
⚔ ⚔ ⚔
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W