10.09.2021 21:05
Odpowiedź Kusowąsego nie była ani satysfakcjonująca, ani też niesatysfakcjonująca. Dawała nadzieję, że będzie spokój, że wszystko będzie dobrze, ale zostawiała także możliwość, że ktoś w końcu pęknie i coś powie. Na odpowiedź o klanie Pożogi jedynie kiwnęłam głową.
— Jeszcze tylko jedno pytanie. Tym razem jednak do wszystkich. Czy punkt Kodeksu zabraniający Medykom posiadania kociąt jest potrzebny? Dlaczego nie możemy zakładać własnych rodzin? Rozumiem, że dobro klanu jest najważniejsze, ale to się nie wyklucza. Można mieć dzieci, partnerów i mimo to dbać o swoje obowiązki. Urodziłam, a jedno z kociąt praktycznie wychowałam. Wychowałabym też resztę, gdybym mogła. Kochałam. I nijak nie wpłynęło to na moje obowiązki. Jestem najlepszym Medykiem jaki widział las, tego jestem pewna, i gdybym jednak uznała, że pragnę naprawić swój błąd sprzed wielu księżyców, gdybym jeszcze raz zapragnęła posmakować macierzyństwa, tym razem jednak świadomie i nie kryjąc tego, zmusilibyscie mnie do rezygnacji z rangi? Nie wpuścili tutaj po śmierci? Zrozumialabym, gdyby punkt ten mówił, że Medyk może zostać pozbawiony rangi, jesli przez partnera i kocięta zaniedbuje swoje najważniejsze obowiązki, ale tak długo, jak tego nie robi… po co utrudniać życie i nakładać sztuczne ograniczenia? W dodatku takie, które egzekwowane są nie równo, bo jestem pewna że wielu medyków łamało te zasady i nie zostali ukarani. Czy nie uważacie, że ten punkt Kodeksu można zmienić i zastąpić innym, mniej restrykcyjnym? Mniej… bezsensownym? Bo dlaczego Medycy nie mogą się wiązać i rozmnazac, a przywódcy sprawujący pieczę nad całym klanem tak? — zapytałam jeszcze. Nie ciągnęło mnie do macierzyństwa, przynajmniej na razie, choć chciałabym naprawić swój błąd z przeszłości. Ten punkt kodeksu jednak wadził mi już od bardzo dawna i liczyłam na to, że jest realna szansa na zmianę. Czasy się zmieniły, może kiedyś faktycznie miał on jakikolwiek sens, ale teraz? W momencie, w którym mam następcę i mogę spokojnie udać się na emeryturę, dlaczego nie mogłabym pozostać medykiem i założyć rodziny? Dlaczego tylko Medyków ograniczały takie zasady? Dlaczego dalej ma istnieć coś, co prawdopodobnie zostało złamane już milion razy poza moim wybrykiem. Nie zdziwię się jednak, jesli przodkowie twardo zostaną przy swoim. Coz, ja nic nie stracę, ale będę miała świadomość, ze próbowałam wywalczyć przyszłym medykom równe prawa.
— Jeszcze tylko jedno pytanie. Tym razem jednak do wszystkich. Czy punkt Kodeksu zabraniający Medykom posiadania kociąt jest potrzebny? Dlaczego nie możemy zakładać własnych rodzin? Rozumiem, że dobro klanu jest najważniejsze, ale to się nie wyklucza. Można mieć dzieci, partnerów i mimo to dbać o swoje obowiązki. Urodziłam, a jedno z kociąt praktycznie wychowałam. Wychowałabym też resztę, gdybym mogła. Kochałam. I nijak nie wpłynęło to na moje obowiązki. Jestem najlepszym Medykiem jaki widział las, tego jestem pewna, i gdybym jednak uznała, że pragnę naprawić swój błąd sprzed wielu księżyców, gdybym jeszcze raz zapragnęła posmakować macierzyństwa, tym razem jednak świadomie i nie kryjąc tego, zmusilibyscie mnie do rezygnacji z rangi? Nie wpuścili tutaj po śmierci? Zrozumialabym, gdyby punkt ten mówił, że Medyk może zostać pozbawiony rangi, jesli przez partnera i kocięta zaniedbuje swoje najważniejsze obowiązki, ale tak długo, jak tego nie robi… po co utrudniać życie i nakładać sztuczne ograniczenia? W dodatku takie, które egzekwowane są nie równo, bo jestem pewna że wielu medyków łamało te zasady i nie zostali ukarani. Czy nie uważacie, że ten punkt Kodeksu można zmienić i zastąpić innym, mniej restrykcyjnym? Mniej… bezsensownym? Bo dlaczego Medycy nie mogą się wiązać i rozmnazac, a przywódcy sprawujący pieczę nad całym klanem tak? — zapytałam jeszcze. Nie ciągnęło mnie do macierzyństwa, przynajmniej na razie, choć chciałabym naprawić swój błąd z przeszłości. Ten punkt kodeksu jednak wadził mi już od bardzo dawna i liczyłam na to, że jest realna szansa na zmianę. Czasy się zmieniły, może kiedyś faktycznie miał on jakikolwiek sens, ale teraz? W momencie, w którym mam następcę i mogę spokojnie udać się na emeryturę, dlaczego nie mogłabym pozostać medykiem i założyć rodziny? Dlaczego tylko Medyków ograniczały takie zasady? Dlaczego dalej ma istnieć coś, co prawdopodobnie zostało złamane już milion razy poza moim wybrykiem. Nie zdziwię się jednak, jesli przodkowie twardo zostaną przy swoim. Coz, ja nic nie stracę, ale będę miała świadomość, ze próbowałam wywalczyć przyszłym medykom równe prawa.
![[Obrazek: Podpis.png]](https://i.ibb.co/CK8gZ7C/Podpis.png)
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W