Artem przeczekał spokojnie kolejną serię obrotów Rybitwy. Nie chciał jej rozpraszać, a kotka wglądała na taką, którą nie trudno wybić jeden temat z głowy drugim. On osobiście wolał, żeby najpierw skupili się na jednym, a później dopiero na jakimś następnym temacie rozmowy. Tak więc Artem wypowiedział się dopiero kiedy kotka klapnęła na ziemi i skończyła wylewać swój potok słów z pyszczka.
Ciemnobrązowy point odwrócił głowę w stronę Małego Grądu, gdzie spotkał Antylopią Łapę z Wichru po raz pierwszy, a potem pokazał łapą w tamtą stronę.
-Musisz iść tam aż do takiej rzeczki i potem iść wzdłuż niej w twoją lewą -poinstruował ją- Tam jest też granica jakiegoś Klanu, nie wiem jakiego, bo nigdy się z nikim stamtąd nie spotkałem, ale na pewno ją wyczujesz, a potem dalej jest ten cały Wicher.
Artem umilkł na chwilę i zastanowił się. Przez kilka uderzeń serca spierał się ze sobą, a potem odwrócił się znowu do Rybitwy.
-Jak wrócisz do domu i będziesz rozmawiać z Antylopią Łapą to powiedz, że Artem mówi cześć, dobrze? -zapytał- Mogę na ciebie liczyć?
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W