#53
Stosunek Rosomak do czystości był raczej całkiem zwyczajny dla kota w jej wieku. Niby chciała być czysta, ale nie przejmowała się tym że może się ubrudzić, a przecież i tak zawsze znajdzie się czas by się umyć i uczesać. Sekwoja podchodziła do tego podobnie w jej wieku i choć jej zdanie na ten temat się trochę zmieniło, to jednak nie zaczęła wraz z czasem drastycznie częściej, ani rzadziej się myć czy coś. Dalej była to poboczna czynność i o wiele mniej ciekawa czy potrzebna, niż polowanie czy walka z jakimś kretynem na granicach. Jednak wraz z wiekiem zrozumiała że dbanie o higienę było w pewien sposób ważne, mniejsza szansa że pchły zaczną gryźć ci dupe. Nie chciała też przecież wyglądać jak pierwszy lepszy kłak futra, a jak kot. Chociaż czasami miała wrażenie że przez kręcące się na wszystkie strony włosy niektórzy brali ją za przerośniętą wiewiórkę czy inny czort. Czas też upływał jej zdecydowanie szybciej niż gdy była małym brzdącem i ten w cholere dłużący się czas na ogarnięcie tego bałaganu na grzbiecie teraz wydawał się jedynie chwilą. Do niektórych rzeczy trzeba po prostu dorosnąć.

Chociaż Rosomak w ogóle nijak odpowiedziała na jej ostrzeżenie to wyglądała jakby rzeczywiście jej wysłuchała i nawet zrozumiała. Podobało jej się jak dzieci jej siostry były bystre i łatwo łapały o co chodzi, nie to co te wypłosze Zroszonej. Cud że Gronostaj i reszta tej jego przygłupiej zgrai się nie potopiła już dawno temu. Chociaż to że połowy z nich już nie było w plemieniu nie świadczyło zbyt dobrze o ich inteligencji czy lojalności.

- Wiesz, ja i twoja mama... - zaczęła, ale po chwili przerwała. Nie wiedziała czy powinna mówić tak małej kruszynce o tym jak razem z siostrą prawie się potopiły jak były w jej wieku. Nie chciała już teraz niszczyć jej radosnego światopoglądu, pokazywać jak bardzo okrutny bywa świat, tłumaczyć co to jest śmierć i że może to dotknąć nawet takiego młodego kota jak ona. Nie wiedziała też co by na to wszystko powiedziała Tsunami i sama raczej nie miała najmniejszej ochoty do tego wracać. Nie lubiła o tym myśleć, ale co jakiś czas to do niej wracało, uczepiło się jak rzep w ogonie. - Nie lubię być mokra, wiesz jak ma się całe mokre futro to trudniej jest się poruszać i w ogóle. Poza tym łatwo się pochorować jak jest się mokrym i jest zimno, a chyba byś nie chciała żreć tych obrzydliwych ziół od Fairyego co nie? -
Don't care what you say
Don't care how you feel
Get out of my way
'Cause I got a heart of steel
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W