#55
No cóż jeżeli naprawdę chciała się przekonać jak to jest być całym mokrym wystarczyło wyjść na zewnątrz Ukrytej Pieczary podczas deszczu. Nie musiała nawet ryzykować utonięciem wchodząc do głębokiej wody. Chociaż nadal ryzykowała katarem, szczególnie w te chłodniejsze pory. Jednak dalej było to mniejsze ryzyko. Śmierć przez choroby niż śmierć przez choroby lub utonięcia. Chociaż miała nadzieje że jej siostrzenica nie będzie planowała żadnej z tych rzeczy, bo na jaką cholere? Po co jednak tak ryzykować skoro po prostu można unikać wody?
- Tia, obie trzymamy się z dala od rzek, jezior i no ogólnie wody - odpowiedziała. Nie chciała zbyt wiele mówić o Tsunami jej kociętom, bo zawsze miała wrażenie że balansuje po cienkiej granicy między tym co Tsunka chciała by jej dzieci wiedziały, a o co wolałaby zachować dla siebie. Relacja Tsunami z maluchami, chociaż znacząco się ociepliła, to jednak dla Sekwoi nadal była dziwna i czuła się jak między młotem, a kowadłem. Kochała jednak całą tą dziwaczną rodzinkę i była gotowa znosić to tak długo jak będzie to konieczne. - No, więc widzisz, zabawa w wodzie jest super, ale nie dla wszystkich, ale no cieszę się że tobie się podoba -
A raczej cieszę się że nie masz rodziców, którzy mają cię głęboko w zadzie i durnych dwunożnych, którzy pozbędą się ciebie bo tak im się podobało. A jeszcze spróbują cię zabić tak przy okazji.
- Nie wiem, nigdy nie byłam chora, ale pewnie są obrzydliwe. W końcu to rośliny nie? - odpowiedziała i wzruszyła ramionami. Nigdy jeszcze nie miała ten nieprzyjemności bycia chorą.
Don't care what you say
Don't care how you feel
Get out of my way
'Cause I got a heart of steel
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W