#12
O cholera. To Fairy zrobił się taki lekki, czy ona nagle przypakowała i miała wystarczająco siły, aby kocura sporo większego od siebie bez wysiłku przewrócić?

Mogła przysiąc, że gdy zarył łbem o kamienie, słyszała jak czaszka mu się roztrzaskuje na drobne kawałeczki. Ale zaraz potem wstał, sam zamruczał, mamrotał coś niezrozumiale a Tsunami to jedynie przyciągało do do niego coraz bardziej. Tak, jak ćmę do światła. Pod wpływem kociego ziela nie miała pojęcia, co się dzieje, ale wiedziała, że jej się to podoba.

Sama zaraz kompletnie straciła równowagę, przekręcając się bezwiednie na drugi bok, potem znowu, już nieco bardziej świadomie i odwróciła się na grzbiet, odsłaniając zalepiony dziwną, roślinną maścią brzuch i znowu wciskając sierść w futro Fairy'ego, gryząc jego skórę coraz bardziej namiętnie i nachalnie. Dziwnie smakował. Inaczej niż kocury jak dotąd.

Smakował kocimiętką, tak, na pewno.

- Co kocury - prychnęła rozbawiona, sunąc łapą po jego łopatce... albo boku, albo udzie, nie była już pewna, gdzie kocur się zaczyna a gdzie kończy. - Po. Po co. Po co tu. Drugi kocur - zaśmiała się znowu. - Tyy wystarczysz. ████████ mnie, Fairy - palnęła bez zastanowienia, już nie przestając się śmiać, wgapiona w wirujący nad jej łbem sufit.

Albo sklepienie Ważkowej Groty spadało jej na łeb, albo ona znowu spadała w nicość.
i think i, i think i finally
found a way toxx,, forgive myself
for mistakes,,,, i made in my past
i think thats the first step, x,right?

you agree?
LVL 5 205 / 400
MedLVL 0 38 / 100
16
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W