#45
Ból powoli rozdzierał jej czaszkę nawet jeśli starała się odłożyć go na bok. Zaraz po jej oberwaniu zaatakował Wrona, najwyraźniej oburzony tym, że jej się coś stało, ten nowy, Bezpyski, jak to go zaczęła określać w myślach, coś tam wrzasnął, coś tam mu zadał, podobnie jak Wronek, jednak to jej uderzenie okazało się być tym najpoważniejszym. Wzdrygnęła się czując nieprzyjemną maź, syknęła, tym razem bardziej z bólu niźli obrzydzeni i zaczęła szarpanie oddychać, patrząc, jak rude futro najpierw upada, a później powoli umiera, krztusząc się własną krwią. Odetchnęła z ulgą, chwiejnie, ale szczęśliwa. Kocięta były bezpiecznie.
- Co ty tu robisz? - zwróciła się do Bezpyskiego, trochę obruszona, ale głownie stosunkowo troskliwym głosem. Jego rana była o wiele gorsza niż jej. Będzie teraz chodził i straszył kocięta, no cóż. - To tereny Nowego Świtu, nie powinno cię tu być. - poinformowała go, podchodząc do lisa i upewniając się, że ten na pewno nie żyje. Będą musieli zakopać jego ciało jak najszybciej się da, jeśli nie chcieli mieć kłopotów z większymi drapieżnikami.
- Z tobą wszystko dobrze? - tu spojrzała na swojego, hm, przyjaciela, niech mu będzie, krzywiąc się na widok obrażenia. - Trzeba to będzie dać Fairy'emu do opatrzenia... - chciała machnąć dwoma uszami, jednak tylko jedno poruszyło się prędko w tył i w przód, a drugie, przynajmniej miejsce, gdzie powinno się znajdować, zaatakowało ją bólem.
Zaraz podniosła łeb na Bezpyskiego, przyglądając się jego poważnym obrażeniom. Nie ważne co by mówił, musiał mu to opatrzeć ktoś profesjonalny, a skoro był samotnikiem, z całą pewnością nie miał żadnej opieki.
- Pójdziesz z nami - zadecydowała. Pogada z Tundrą, może mu nawet dadzą Nowicjat. Na razie musiała jakoś ujarzmić ten ból po stracie ucha. - Damy Ci opiekę medyczną, później będziesz mógł wrócić skąd jesteś, lub zostać, jeśli będziesz tego godny - zwróciła się do niego, gotowa w każdej chwili zakopać lisa lub biec do obozu.
//zt?
Obrazek- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy ????? dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





LVL 6 260 / 500
MedLVL 0 3 / 100
17
Siła
S
9
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W