08.02.2022 23:46
Nie pierwszy raz był w Składziku. Wcześniej, pod nieobecność Fairy'ego, zdążył się rozejrzeć, wiedział więc mniej-więcej jakie zioła znajdują się w posiadaniu medyka. Dlatego nie szukał długo. Złapał w zęby korzeń żywokostu, którego działanie poznał. Był pewien, że pomoże wyleczyć złamanie. Fairy nie będzie zawiedziony. Wilcza Zamieć przeżyje. Nawinął na łapę kilka motków pajęczyny i zabrał ze sobą czosnek, który także już rozpoznawał. Nabił też kilka zielonych liści pokrzywy na pazury i kuśtykając, wrócił do Afirmacji, gdzie zobaczył, jak Fairy ogląda jego własne dzieło.
Wilcza Zamieć wciąż była nieprzytomna. Wziął głęboki oddech, patrząc jak. Nie miał gotowej opowieści. Postanowił grać na zwłokę i dać Fairy'emu garść niezbyt konkretnych informacji, ale jednocześnie na tyle obfitą, by mogła zaspokoić jego ciekawość.
– Znalazłem ją blisko Topiołek, przy drzewie, na którym mieszkałem, zanim przyjęliście mnie do Nowego Świtu. To moja stara znajoma, wojowniczka Klanu Gromu. Wilcza Zamieć. Nie wiem, co się stało, była ledwie przytomna i nie potrafiłem zrozumieć co mówi, bo ma odgryziony kawał języka. Musiała mieć kłopoty, jeśli szukała pomocy mojej, nie medyczki swojego Klanu. – powiedział, zaciekle mieląc korzeń żywokostu w pazurach, by doprowadzić go jak najbliżej konsystencji maści. Gdy skończył, podsunął go pod łapy medyka – Nie znalazłem maku. Mogę ją przytrzymać, gdy będziesz nastawiać kości, w razie gdyby ból miał przywrócić jej przytomność.
Wilcza Zamieć wciąż była nieprzytomna. Wziął głęboki oddech, patrząc jak. Nie miał gotowej opowieści. Postanowił grać na zwłokę i dać Fairy'emu garść niezbyt konkretnych informacji, ale jednocześnie na tyle obfitą, by mogła zaspokoić jego ciekawość.
– Znalazłem ją blisko Topiołek, przy drzewie, na którym mieszkałem, zanim przyjęliście mnie do Nowego Świtu. To moja stara znajoma, wojowniczka Klanu Gromu. Wilcza Zamieć. Nie wiem, co się stało, była ledwie przytomna i nie potrafiłem zrozumieć co mówi, bo ma odgryziony kawał języka. Musiała mieć kłopoty, jeśli szukała pomocy mojej, nie medyczki swojego Klanu. – powiedział, zaciekle mieląc korzeń żywokostu w pazurach, by doprowadzić go jak najbliżej konsystencji maści. Gdy skończył, podsunął go pod łapy medyka – Nie znalazłem maku. Mogę ją przytrzymać, gdy będziesz nastawiać kości, w razie gdyby ból miał przywrócić jej przytomność.
![[Obrazek: T3ey50W.png]](https://imgur.com/T3ey50W.png)
24
Siła
S
16
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W