Krwawa Łapa... wierzył w istnienie Gwiezdnych, jednocześnie nie zdawał sobie sprawy z istnienia tej... zgorszonej, przeklętej części zmarłych. Nigdy owego nie spotkał i może to i dobrze? Z pewnością skończyłby z przewrażliwieniem, tak samo jak teraz Sowia Łapa. A gdyby zdawał sobie z nich sprawę... też by nie chciał ich spotkać. Wystarczyło mu już cyrków na ziemi, by te z nieba też chciały się nim bawić.

- Mhm. - przytaknął, oddychając przez chwilę trochę głębiej, po czym odezwał się znowu. - Ale wtedy wyzdrowiał jego brat. I razem z nim ustaliliśmy, że poszukamy zaginionego i niedługo odprowadzimy go do domu. Więc myślę... że naprawdę nie ma rzeczy, z której nie byłoby wyjścia. Na wiele rzeczy można znaleźć rozwiązanie. - dodał łagodnie, widząc, jak bury kocur się zatrząsł. Może chociaż ten pozytywny akcent doda mu trochę... odwagi, choćby ciutkę.
[Obrazek: kBB5gvQ.png]

liar beyond that light, we fade in to reality
between these lies, we dive into this real life
and i walk like a lion, i’m making my own history
i don’t know answers, i just go my own way
goes on and on
LVL 2 75 / 150
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
6
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W