#2
Mirabelka miała już dwa księżyce i w końcu uznała że nadszedł już czas aby udać się podziwiać świat poza, już tak dobrze znaną jej, kociarnią. Po wielu próbach i wielu upadkch, rudej koteczce w końcu udało się wspiąć na próg oddzielający ją od reszty piękniego świata, którego do tej pory zdążyła zaledwie liznąć.
Pierwszą rzeczą jaką zauważyła to to jak jasno było na zewnątrz, oraz chłodny wietrzyk targający i mierzwiący jej futerko. Podobało jej się to doznanie.
Z fascynacją zczęła podążać tam gdzie tylko dostrzegła coś ciekawego, nie bacząc za bardzo na to gdzie faktycznie szła. Tu dostrzegła intrygująco wyglądającą kępkę trawy, tam nowo wyrosły z ziemi pączek kwiatu, jeszcze dalej niewielką kałużę roztopionego śniegu. Szła tak dalej, podziwiając wszystko co napotkała po drodze, aż dojrzała w w ziemi dziurę. Zachwycona swoim ondkryciem, podeszła bliżej aby zbadać to niesłychane zjawisko.
Mimo iż otwór nie był wcale zbyt wielki, małej koteczce wydał się jednak całkiem spory i dość głęboki. Nie myśląc o tym zbyt wiele, weszła do środka. Po paru niezdarnych kroczkach, z fascynacją odkryła że nie była w tunelu sama, gdyż przed nią spał kot którego młoda kotka jeszcze nigdy nie widziała. Był jasny, na większości ciała, jednak głowę, ogon oraz łapy były ciemne. Leżał nieruchomo i rudej koteczce wydawało się że śpi. Postanowiła więc przysiąść i bynajmniej nie budzić nieznajomego z drzemki, na pewno nie bylby z tego zadowolony. Nie chciała jednak opuszczać tego miejsca gdyż było tu dużo niezwykle ciekawych reczy, jak chćby ta na ktorej ów kot spał. Mirabelka nigdy nie widziała czegoś podobnego i była tym niezwykle zafascynowana. Siedziała więc i obserwowała, a jej myśli biegły w różnorakie rozważania na temat każdej ze spostrzeżonych rzeczy; czym były oraz skąd się wzięły?
[Obrazek: GcAEdZL.png]
LVL 1 60 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W