09.03.2022 21:27
_____
Stała u dołu skały, a jej głowa była zadarta; ślepia lustrowały uważnie samą górę, Sokoli Szczyt. Nie mówiła nic, nie ruszała się, trwała w bezruchu, zamknięta w świecie własnych myśli. Lubiła tamto miejsce, szczyt, z którego można było obserwować okolicę. Niekiedy spędzała tam czas... Ale nie tego dnia. Tego dnia siedziała u podnóży, z ogonem owiniętym wokół łap, a różnobarwne ślepia raz po raz mrużyły się, by zaraz rozszerzyć się.
Tego dnia miała bardzo przerażające myśli. Wizje, niezbyt dokładne, rozmazane, ale wizje - własnego upadku, bólu roztaczającego się po całym ciele. Świadomość, że wystarczył jeden krok, by... Umrzeć? Wszystko to rozlewało się po jej umyśle raz po raz. Nie czuła w związku z tym szczególnych emocji... Chociaż serce delikatnie zaciskało się, kiedy jej własne wyobrażenie zaczynało spadać.
/Omen
imagine a room painted all white
and two girls in the middle
playing quietly with the knife
and it seems this room is empty
just a window on the wall
in the silent conversation
what a strange place to call home
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W