#29
Omen wreszcie mógł wychodzić z pieczary. Czy jakoś bardzo z tego korzystał? No, um... Tak nie za bardzo. Oczy go bolały gdy świeciło słońce. Strach pomyśleć co będzie w lato, gdy dni są długie i bardzo jasne a przyjemne, ciemne noce krótkie. Jeszcze nie wiedział, że przez zbyt długie siedzenie na słońcu może się nabawić oparzeń skóry i to chyba dobrze, bo by w ogóle nie wychodził z pieczary.

Tego dnia nie miał jakichś ambitnych planów. Ba! Nie miał nawet w planach spędzać jakoś czasu z Dżumą, ani... Nie miał nawet zbytnio ochoty się bawić. Nie mając co robić, z czystej ciekawości postanowił wyjść z pieczary, ot, by może kogoś spotkać, dowiedzieć się czegoś nowego.

Gdy wyszedł, jego powieki były lekko przymrużone i chociaż oczy wciąż go bolały, przynajmniej coś widział. Będzie musiał się nauczyć poruszać po obozie bez potrzeby widzenia. Ale na razie dopiero co zaczął go poznawać, także trochę to zajmie. Dreptając po obozie zauważył kogoś białego. Ten ktoś był jednak zbyt daleko, by Omen z takiej dalekości dobrze go widział. Dopiero gdy podszedł bliżej, zauważył, że to jedna z jego cioć. Usiadł obok Zimy bez słowa, jego wzrok spod przymrużonych powiek wbity w to samo miejsce, co jej - w Sokoli Szczyt, chociaż osobiście nie znał jeszcze jego nazwy. Ciekawe czemu się tam tak patrzy?
LVL 4 10 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W