30.04.2022 23:29
xxOdkąd na ostatnim zebraniu Oaza dowiedziała się, że ma jeszcze jedną babcię, ciekawość zżerała ją od środka. Chciała wiedzieć, musiała się dowiedzieć jak to możliwe i dlaczego o tym nie wiedziała. Musiała znaleźć babcię Pokrzywę i ją ze wszystkiego wypytać. Tylko gdzie jej szukać? Po zdobyciu informacji na temat częstego miejsca pobytu szylkretowej, długowłosej kocicy Oaza była gotowa stawić czoła wyzwaniu.
xxLecznica. Miejsce ciekawe, kuszące swoim zapachem oraz tajemniczym wyglądem. Oaza odwiedzała to miejsce nie raz, zazwyczaj jednak jej wizyty nie trwały zbyt długo z uwagi na fakt, że zawsze ktoś znajdował się w pobliżu i pilnował, aby nieproszeni goście trzymali się od medykamentów z daleka. Tym razem młoda koteczka stała przed wejściem do Ważkowej Groty nie z zamiarem eksploracji jaskini, ale eksploracji swoich więzów rodzinnych. Rozejrzała się na boki, upewniając się, że Pokrzywy nie ma nigdzie na zewnątrz, po czym weszła do środka.
xx— Babciu Pokrzywo? — dziecięcy głos rozbrzmiał po kamiennych ścianach jaskini, gdy córka Tsunami stanęła kawałek od wejścia, szukając wzrokiem jakiegokolwiek śladu żywej duszy. Na zmyśle węchu szkoda było próbować polegać, bo intensywny zapach medykamentów maskował wszelkie inne. Szylkretka zmarszczyła nosek, po czym kichnęła głośno. Ah te medykamenty!
Zapraszam babcię Pokrzywę :>
xxLecznica. Miejsce ciekawe, kuszące swoim zapachem oraz tajemniczym wyglądem. Oaza odwiedzała to miejsce nie raz, zazwyczaj jednak jej wizyty nie trwały zbyt długo z uwagi na fakt, że zawsze ktoś znajdował się w pobliżu i pilnował, aby nieproszeni goście trzymali się od medykamentów z daleka. Tym razem młoda koteczka stała przed wejściem do Ważkowej Groty nie z zamiarem eksploracji jaskini, ale eksploracji swoich więzów rodzinnych. Rozejrzała się na boki, upewniając się, że Pokrzywy nie ma nigdzie na zewnątrz, po czym weszła do środka.
xx— Babciu Pokrzywo? — dziecięcy głos rozbrzmiał po kamiennych ścianach jaskini, gdy córka Tsunami stanęła kawałek od wejścia, szukając wzrokiem jakiegokolwiek śladu żywej duszy. Na zmyśle węchu szkoda było próbować polegać, bo intensywny zapach medykamentów maskował wszelkie inne. Szylkretka zmarszczyła nosek, po czym kichnęła głośno. Ah te medykamenty!
Zapraszam babcię Pokrzywę :>
![[Obrazek: AUZz40B.png]](https://i.imgur.com/AUZz40B.png)
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W