07.06.2022 09:53
I jednak gwiazdki się do niego uśmiechnęły, kto by się tego spodziewał. Nie siedział długo i do jego nozdrzy dotarł zapach świeżo zerwanych kwiatów, a wraz z nim woń nieznanego mu kota. Na szczęście nie była to woń kogoś pochodzącego z czterech klanów... chyba. Nie minęło uderzenie serca i oczom samotnika ukazał się sprawca. Wyjątkowo niski... Dzieciak. Trochę rozczarowujące. Na dodatek był udekorowany kwiatami, jakby szedł na spotkanie z ukochanym. Niebieski zmarszczył nos, zastanawiając się co taki młodzik robi sam w lesie, jednak nim zdążył cokolwiek wydusić, obcy pierwszy otworzył pyszczek.
- Dobry - odpowiedział w grzeczności kiwając głową, by uderzenie serca później zeskoczyć ze skałek i wyrównać poziom z młodym. Szczególnie że długowłosy był chyba trochę niższy od niebieskiego, przez co tym bardziej nie chciał się wywyższać. A spotkanie kogoś drobniejszego było rzadkością w tych okolicach.
- Taak... Mieszkasz tu? - zapytał dla pewności, wskazując głową w głąb terenu. Czyżby obóz był tak blisko, że pozwalali kilku księżycowym kociakom na wyprawy do granic? A może uciekł z kociarni? Będzie o to musiał zapytać później, bo na razie po chwili wpatrywania się w plątaninę futra i zielsk, a do głowy niebieskiego wpadło inne... pytanie - I o co chodzi z tymi... kwiatami? - Każdy kot miał swoje udziwnienia, ale jeszcze nie spotkał się z takim... kolorowym. Może mama mu je wplątała? Albo reszta rodzeństwa? To dopiero byłoby urocze.
- Dobry - odpowiedział w grzeczności kiwając głową, by uderzenie serca później zeskoczyć ze skałek i wyrównać poziom z młodym. Szczególnie że długowłosy był chyba trochę niższy od niebieskiego, przez co tym bardziej nie chciał się wywyższać. A spotkanie kogoś drobniejszego było rzadkością w tych okolicach.
- Taak... Mieszkasz tu? - zapytał dla pewności, wskazując głową w głąb terenu. Czyżby obóz był tak blisko, że pozwalali kilku księżycowym kociakom na wyprawy do granic? A może uciekł z kociarni? Będzie o to musiał zapytać później, bo na razie po chwili wpatrywania się w plątaninę futra i zielsk, a do głowy niebieskiego wpadło inne... pytanie - I o co chodzi z tymi... kwiatami? - Każdy kot miał swoje udziwnienia, ale jeszcze nie spotkał się z takim... kolorowym. Może mama mu je wplątała? Albo reszta rodzeństwa? To dopiero byłoby urocze.
⋆ ✦ ☁ ✦ ⋆
the city sleepsxxxx
xxxxxxxwith autum leaves
on the side streets, uninvitingnever g
onna givei spend my days in a summer haze
xxxby the pine trees
8
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W