04.07.2022 16:54
XXXZ błogiej, przedpołudniowej drzemki na wygrzanym kamieniu, wyrwał go dochodzący z oddali dziwny dźwięk. Na wpół jeszcze śpiąc stęknął rozdrażniony, żeby cokolwiek to było - uciszyło się. Na nic się to nie zdało, bo choć stłumione prychanie i parskanie ucichło na moment, szybko znów rozbrzmiało nad obozem Klanu Wichru, zmuszając terminatora do pobudki.
XXXTerminator mlasnął z niezadowoleniem i uchylił zaspane powieki, szukając źródła hałasu, jeszcze nie do końca łącząc wątki. Jak okiem sięgnąć nie działo się nic podejrzanego. Co jest... Wstał, przeciągnął się leniwie, a następnie energicznie się otrzepał, żeby zrzucić z siebie resztki snu. Zauważył, że powracający z porannego patrolu wojownicy z ożywieniem relacjonują kolejnemu patrolowi, o tym, co ich spotkało. Liliowy kocurek zbliżył się do nich i podsłuchał wzmiankę o... koniu na ich terenach? Czy aby na pewno dobrze usłyszał? Czy to to zwierzę było tak głośne, że go aż obudziło. W takim razie... jak DUŻE musiało być? Wiedział, że gdzieś za terenami klanów znajduje się miejsce, gdzie takie żyją, ale co on robił tak daleko od swojego domu?
XXXPszenicy wystarczyło tyle, aby z całego serca zapragnąć ujrzeć zbłąkana kobyłkę. No przecież nigdy w życiu nie nadarzy mu się podobna okazja! W dalszym ciągu nie mógł samotnie opuszczać obozu, więc rozejrzał się za kimś kogo udałoby mu się wyciągnąć na małą wycieczkę. Szczęście mu dopisywało - dostrzegł Jaśniejącego Płomienia wraz z Drewnianą Łapa, gdy byli o wąs od opuszczenia obozu. Musieli wybierać się na trening. Chyba nic się nie stanie, jak pójdą na tereny treningowe okrężną drogą, prawda...? Pszeniczna Łapa wykorzystał cały swój urok i dar przekonywania (nie było tego zbyt wiele), aby uprosić wujka na spacer śladem konia. Chyba jedynie sam Gwiezdny Klan wie, co skłoniło burego kocura na zgodzenie się na ten plan, ale terminator nie miał zamiaru narzekać. Wyszczerzył się wesoło do Drewnianej Łapy i ruszył przodem na miejsce, gdzie ostatni raz patrol widział zwierzę żywe.
XXXTerminator mlasnął z niezadowoleniem i uchylił zaspane powieki, szukając źródła hałasu, jeszcze nie do końca łącząc wątki. Jak okiem sięgnąć nie działo się nic podejrzanego. Co jest... Wstał, przeciągnął się leniwie, a następnie energicznie się otrzepał, żeby zrzucić z siebie resztki snu. Zauważył, że powracający z porannego patrolu wojownicy z ożywieniem relacjonują kolejnemu patrolowi, o tym, co ich spotkało. Liliowy kocurek zbliżył się do nich i podsłuchał wzmiankę o... koniu na ich terenach? Czy aby na pewno dobrze usłyszał? Czy to to zwierzę było tak głośne, że go aż obudziło. W takim razie... jak DUŻE musiało być? Wiedział, że gdzieś za terenami klanów znajduje się miejsce, gdzie takie żyją, ale co on robił tak daleko od swojego domu?
XXXPszenicy wystarczyło tyle, aby z całego serca zapragnąć ujrzeć zbłąkana kobyłkę. No przecież nigdy w życiu nie nadarzy mu się podobna okazja! W dalszym ciągu nie mógł samotnie opuszczać obozu, więc rozejrzał się za kimś kogo udałoby mu się wyciągnąć na małą wycieczkę. Szczęście mu dopisywało - dostrzegł Jaśniejącego Płomienia wraz z Drewnianą Łapa, gdy byli o wąs od opuszczenia obozu. Musieli wybierać się na trening. Chyba nic się nie stanie, jak pójdą na tereny treningowe okrężną drogą, prawda...? Pszeniczna Łapa wykorzystał cały swój urok i dar przekonywania (nie było tego zbyt wiele), aby uprosić wujka na spacer śladem konia. Chyba jedynie sam Gwiezdny Klan wie, co skłoniło burego kocura na zgodzenie się na ten plan, ale terminator nie miał zamiaru narzekać. Wyszczerzył się wesoło do Drewnianej Łapy i ruszył przodem na miejsce, gdzie ostatni raz patrol widział zwierzę żywe.
DZWONILI od rana, że • W NOCY • mam 【 LOT 】
że to BARDZO pilne i właśnie mnie CHCĄ
• RAKIETA • już czeka, 【 człowieka 】im brak
człowieka z gitarą » to WSZYSTKO co MAM
⋆⭒˚.⋆ 🪐 ⋆⭒˚.⋆
Na • ORBICIE • dźwięk przeszywał NICOŚĆ,
a gitary gryf był MI 【 KOTWICĄ 】 na dnie
i choć na dole ŚWIAT to był ŻART
to W TYM 【 mrowisku 】 gdzieś • DALEKO • tam
「 CZEKASZ TY 」
. . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . . . . .Już nie mam jak 【 wylądować 】 » poczuć GRUNT
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .» .zapomnieli o mnie CI, CO dali • TLEN • wysłali hen
że to BARDZO pilne i właśnie mnie CHCĄ
• RAKIETA • już czeka, 【 człowieka 】im brak
człowieka z gitarą » to WSZYSTKO co MAM
⋆⭒˚.⋆ 🪐 ⋆⭒˚.⋆
Na • ORBICIE • dźwięk przeszywał NICOŚĆ,
a gitary gryf był MI 【 KOTWICĄ 】 na dnie
i choć na dole ŚWIAT to był ŻART
to W TYM 【 mrowisku 】 gdzieś • DALEKO • tam
「 CZEKASZ TY 」
. . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . . . . .Już nie mam jak 【 wylądować 】 » poczuć GRUNT
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .» .zapomnieli o mnie CI, CO dali • TLEN • wysłali hen
16
Siła
S
9
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W