31.08.2022 00:26
- Wiem, wiem. To po prostu... wiele dla mnie znaczy. Jestem ci naprawdę wdzięczna. - mruknęłam. Chciałabym powiedzieć mu prawdę. Chciałabym nie musieć ukrywać przed nim prawdziwego pochodzenia i móc z pełną szczerością powiedzieć mu, że jest wspaniałym starszym bratem i najlepszym synem, jakiego mogłam sobie wymarzyć. Nie mogłam jednak. Nie tylko ze względu na siebie, ale ze względu na niego. Wiedziałam, jak fatalnie by to zniósł i był to sekret, który najpewniej będę musiała zabrać ze sobą do grobu.
- Masz rację. Rozwiążemy to z Maliną, porozmawiamy z Deszczową Pogodą i trening będzie kontynuowała pod jej okiem. Jeśli chodzi o Pajęczynę... cóż. Jest silny i stanowczy. Twardo stąpa po ziemi, jednak brakuje mu sprytu i inteligencji siostry. Malina jest kotem, który jest w stanie rozsądnie rządzić klanem, nie da sobie wejść na głowę. Pajęczyna natomiast skutecznie może odstraszać każdego przed chociażby próbą niesubordynacji swoją siłą. Uważam, że razem są w stanie się dopełnić, ale to Malina jest bardziej rozważna i to ona powinna być odpowiedzialna za podejmowanie decyzji. Pajęczyna... lubi działać pod wpływem emocji. Nie jest to zła cecha, ale nie pasuje do Gwiazdy. - wytłumaczyłam, opisując mu swój punkt widzenia. Mógł tego nie widzieć w ten sposób, oczywiście, jednak ja byłam pewna, że spośród moich dzieci, ta dwójka będzie idealna. O ile przestanie klepać się wzajemnie po pyskach przy każdej możliwej okazji.
- Lawendowa Gwiazda nie od dziś ma dwa kamienie zamiast mózgu. Ta kocica myśli samolubnie i nie pozwoli nam trenować terminatorów tylko dlatego, że ja o tym wspomniałam. Jest jak obrażone kocię, nie jak dorosła kocica odpowiedzialna za klan. Jak można dawać wojownikowi PIĄTEGO terminatora i powiedzieć GWIEZDNEMU, że robi to dlatego, że jej samej NIE CHCE się ich trenować? Od dawna powinnam grzać zad w Skręconym Pniu a zamiast tego trenuję terminatora dla naszego klanu i czterech dla Cienia. Dodatkowo oferuję również pomoc w szkoleniu wojowników. Lawendowa Gwiazda widzi jedynie czubek własnego nosa. Już dawno powinno się ją pozbawić rangi.
- Masz rację. Rozwiążemy to z Maliną, porozmawiamy z Deszczową Pogodą i trening będzie kontynuowała pod jej okiem. Jeśli chodzi o Pajęczynę... cóż. Jest silny i stanowczy. Twardo stąpa po ziemi, jednak brakuje mu sprytu i inteligencji siostry. Malina jest kotem, który jest w stanie rozsądnie rządzić klanem, nie da sobie wejść na głowę. Pajęczyna natomiast skutecznie może odstraszać każdego przed chociażby próbą niesubordynacji swoją siłą. Uważam, że razem są w stanie się dopełnić, ale to Malina jest bardziej rozważna i to ona powinna być odpowiedzialna za podejmowanie decyzji. Pajęczyna... lubi działać pod wpływem emocji. Nie jest to zła cecha, ale nie pasuje do Gwiazdy. - wytłumaczyłam, opisując mu swój punkt widzenia. Mógł tego nie widzieć w ten sposób, oczywiście, jednak ja byłam pewna, że spośród moich dzieci, ta dwójka będzie idealna. O ile przestanie klepać się wzajemnie po pyskach przy każdej możliwej okazji.
- Lawendowa Gwiazda nie od dziś ma dwa kamienie zamiast mózgu. Ta kocica myśli samolubnie i nie pozwoli nam trenować terminatorów tylko dlatego, że ja o tym wspomniałam. Jest jak obrażone kocię, nie jak dorosła kocica odpowiedzialna za klan. Jak można dawać wojownikowi PIĄTEGO terminatora i powiedzieć GWIEZDNEMU, że robi to dlatego, że jej samej NIE CHCE się ich trenować? Od dawna powinnam grzać zad w Skręconym Pniu a zamiast tego trenuję terminatora dla naszego klanu i czterech dla Cienia. Dodatkowo oferuję również pomoc w szkoleniu wojowników. Lawendowa Gwiazda widzi jedynie czubek własnego nosa. Już dawno powinno się ją pozbawić rangi.
![[Obrazek: Podpis.png]](https://i.ibb.co/CK8gZ7C/Podpis.png)
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W