#41
~ * * * ~

Szczur w końcu wyszedł z Groty o własnych siłach. Postawił łapy przed wejściem i wciągnął mocno powietrze do płuc, oddychając pełna piersią. Żył, czuł, że w końcu będzie mógł robić wszystko, co do tej pory życie mu zabrało. Lepiej późno niż wcale, jakby nie patrzeć. Usiadł przed wyjściem i obserwował obóz Nowego Świtu, w ciszy, patrząc jak koty krzątają się wypełniając swoje obowiązki. Sam niedługo będzie jakieś miał zważywszy, że czuł się dobrze. Był zdrowy, w końcu. Mógł iść dalej, ale siedział i czekał aż zjawi się Artem, chciał mu podziękować za opiekę i wszystko co dla niego zrobił, podczas gdy inni nie dawali mu szans na przeżycie. A tu proszę starania jego i Pędu przyniosły efekty. Obu już cynamonowy kocur nie musiał tutaj zawitać zbyt często, przynajmniej nie jako pacjent.

//Artem!
LVL 1 25 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W