30.11.2022 22:40
Może nie był jakiś młody fizycznie, ale Raniuszek wyczuwał w nim nieco młodości ducha! Nie wiedział, jak to wyjaśnić, ale Artem był nieco inny niż typowe, starsze koty. Może to dlatego, że nie narzekał na bolące stawy i kleszcze w futrze? Srebrzysty kocurek zaśmiał się pod nosem na tą myśl.
- Jakie to przygody? Jeśli jesteś chętny do opowieści, ja posłucham. - zaoferował, choć rozumiał też że nie każdy musi lubić takie rzeczy jak opowiadanie o własnych przeżyciach. On nie miał z tym problemu, ale wiedział, że on to nie wszyscy. - Co ja robię...? Ah, to nic wielkiego, tak naprawdę. Widzisz, moje życie zaczęło się od samych nieszczęść... ale w pewnym momencie w swoim istnieniu zrozumiałem, że pomimo tego wciąż żyję. Wciąż tu jestem i mam wokół siebie koty, które kocham, i które kochają mnie. Nigdy nie chciałbym, aby czuły się źle... Dlatego podchodzę do wszystkiego tak pozytywnie. Chcę sprawiać innym radość...! Tak, jak oni niejeden raz robili dla mnie. - zamruczał w odpowiedzi, po czym na moment się zamyślił. Prawda była taka, że nigdy dotąd z nikim o tym nie rozmawiał... na pewno nie tak dogłębnie i szczerze. Był zaskoczony samym sobą.
- Czy ty i Sekwoja w takim razie... jesteście partnerami? - spytał, po czym zrozumiał jak to mogło zabrzmieć. - O-oczywiście nie chcę się wciskać z nosem w twoje sprawy...! Nie musisz... odpowiadać... - położył uszy po sobie, zawstydzony własną ciekawością. - To takie dziwne, ta sytuacja z Pokrzywą... nigdy bym się nie domyślił!
- Jakie to przygody? Jeśli jesteś chętny do opowieści, ja posłucham. - zaoferował, choć rozumiał też że nie każdy musi lubić takie rzeczy jak opowiadanie o własnych przeżyciach. On nie miał z tym problemu, ale wiedział, że on to nie wszyscy. - Co ja robię...? Ah, to nic wielkiego, tak naprawdę. Widzisz, moje życie zaczęło się od samych nieszczęść... ale w pewnym momencie w swoim istnieniu zrozumiałem, że pomimo tego wciąż żyję. Wciąż tu jestem i mam wokół siebie koty, które kocham, i które kochają mnie. Nigdy nie chciałbym, aby czuły się źle... Dlatego podchodzę do wszystkiego tak pozytywnie. Chcę sprawiać innym radość...! Tak, jak oni niejeden raz robili dla mnie. - zamruczał w odpowiedzi, po czym na moment się zamyślił. Prawda była taka, że nigdy dotąd z nikim o tym nie rozmawiał... na pewno nie tak dogłębnie i szczerze. Był zaskoczony samym sobą.
- Czy ty i Sekwoja w takim razie... jesteście partnerami? - spytał, po czym zrozumiał jak to mogło zabrzmieć. - O-oczywiście nie chcę się wciskać z nosem w twoje sprawy...! Nie musisz... odpowiadać... - położył uszy po sobie, zawstydzony własną ciekawością. - To takie dziwne, ta sytuacja z Pokrzywą... nigdy bym się nie domyślił!
![[Obrazek: 6UFwxox.png]](https://i.imgur.com/6UFwxox.png)
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W