#7
Aj. Czyli jednak Pierwiosnek chciał, abym opowiedziała więcej. Tak, po wysłuchaniu kocura mogę stwierdzić, że to wszystko umiem: nawet, jeśli wyglądam to nie jestem głupia. Coś tam potrafię. Tylko... po prostu tej wiedzy nie mam uporządkowanej. Udało mi się poobserwować życie, ale nigdy nie zastanawiałam się nad tymi szczegółami, kto co robi. Czułam się — i w sumie  nadal się tak czuję — jak dryfujący listek na wielkim jeziorze. Czasem szarpany wiatrem, falami i sztormem, a czasami jest całkiem spokojnie. Tą wodą jest cały Klan. Mimo wszystko taki stan mi nigdy nie przeszkadzał i nie przeszkadza. Lubię tak żyć. Nie zamykam się kompletnie, ale po prostu — daję sobie więcej wolności. Nawet jak życie daje mi metaforycznego "liścia", mniej mnie to dotyka.
— Nie, nie, nadążam — odpowiedziałam, przytakując. Teraz mogę przejść do własnego konentarza.
— Upsi, zapomniało mi się o tej zmianie nazwy — zachichotałam. — Mimo wszystko jeszcze niektórzy to nazywają matkami. I stąd mi się to wzięło — mruknęłam, tłumacząc mój błąd. Nie wiem czemu, ale poczułam jakąś chęć wyjścia na nie-idiotkę przed kremowym kocurem i zaimponowania mu. Spędzimy ze sobą jeszcze pewnie kilka księżycy. Więc dodam jeszcze coś od siebie.
— Zastępcą u nas jest Czereśniowa Gałązka, przywódcą: Łabędzia Gwiazda, kiedyś Szyja. A medykami są Barwna Woda, Rybołowi Lot i Cisowa Jagoda — wymieniłam.
LVL 1 10 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
7
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W