#4
Wspomnienie Korzenia było odrobinę bliźniacze z tym, które Źdźbło dzieliła ze Śpiewem - w ich przypadku chodziło tylko o wyjście z kociarni w młodym wieku, coś nawet niekoniecznie zabronionego, ale potencjalnie niepożądanego dla kociąt nieszczególnie odrośniętych jeszcze od ziemi. Wybranie się poza obóz stanowiło czyn większego kalibru, ale terminatorka otrząsnęła się już, gotowa na każde wyzwanie wobec jej dotychczasowych blokad. Musiała być dobrą wojowniczką!
- Zostawmy tak, jak to przygotowałeś! - odpowiedziała energicznie, uprzednio gwałtownie kręcąc głową. Jej pytanie nie miało w sobie ani trochę chęci sugerowania wojownikowi programu nauczania - to on był przecież mistrzem i z pewnością miał o wiele większe pojęcie, co będzie dla niej, jako nowej terminatorki, ważne!
Ponadto w Biedronkowej Łapie tliło się jeszcze trochę ciekawości z czasów kocięcych, a jej umysł wciąż nie przetrawił jeszcze pomysłu na to, jaki mógłby być kot z innego klanu. Chętnie obejrzałaby granice z Cieniem choćby po to, żeby sprawdzić wygląd ich terenów, dowiedzieć się, czy krajobraz obcej grupy znacząco różni się od tego, który będzie mogła zobaczyć, spacerując po Wyjących Wzgórzach.
- I bardzo chcę się dowiedzieć o stanowiskach w Klanach, ale o walce z pelikanem też! To było to ptaszysko, z którym walczyła Brzózka i... Czubatkowy Mrok? - dopytała, z odrobiną wahania dodając miano obgadywanej przez Pajęczą Łapę wojowniczki.
I know it's my fault that I'm here all alone
LVL 3 75 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W