07.02.2023 10:15
Kotka skinęła głową, odrobinę napinając ciało na wieść o nadchodzących pytaniach. Nie stresowały jej zanadto - pamiętała, że w trakcie nauk Korzeń też zadawał jej nieco pytań i wyszła z tego bez szwanku, mogąc pochwalić się odrobiną posiadanej już wiedzy. Napięcie było raczej jedną z części skupienia, które ogarniało właśnie Źdźbło, chcącą powtórzyć te niewielkie zasługi z czasów dzieciństwa. W międzyczasie starała się nie pozostać w tyle za Korzenną Wonią, jednocześnie skanując wzrokiem otoczenie, by jak najlepiej zapoznać się z terenami. W końcu niedługo miała polować w tych okolicach!
- Trójcy klanowej... To znaczy przywódca, zastępca i medyk, tak? - odpowiedziała, odrobinę zdezorientowana zwrotem użytym przez Korzenia, słyszanym nieco rzadziej, niż standardowe wymienienie rang. Zaraz jednak lekko potrząsnęła głową, by kontynuować odpowiedź. - Przywódcą jest Lawendowa Gwiazda, zastępcą jest Roziskrzona Noc, a medykiem Lśniąca Sadzawka i... Krwawnikowy Liść! - dodała już z większą pewnością. Najwyraźniej największą trudnością okazało się zrozumienie mniej powszechnego dla Źdźbła terminu, a nie przywołanie z pamięci konkretnych imion.
Zaraz nadeszła następna część, związana z matkami i kociakami. O obu rangach zdarzyło jej się rozmawiać - choć nie była to może najlepsza lekcja, Pajęcza Łapa komentował nieco prześmiewczo zakres ich obowiązków w rozmowie ze swoją młodą podopieczną. Kwestię przydatności kociaków Źdźbło przerabiała praktycznie z każdym, kto zainteresował się jej chęcią do nauki od najmłodszych księżyców.
- Matki... one rodzą kociaki i mieszkają z nimi w kociarni. Tak jak moja mama. - zaczęła, uśmiechając się na wspomnienie o Żbikopręgiej. - A kociaki muszą słuchać się rodziców i uczyć, nie tak, jak terminatorzy, ale są... przyszłością klanu! - dodała, pod koniec w zasadzie cytując Korzenia, który tłumaczył jej kiedyś kwestię przydatności najmłodszych członków Klanu Wichru. Co prawda dziwnie czuła się, mówiąc, że są przyszłością, być może dlatego, że niedawno sama piastowała tę rangę, ale potrzeba powtórzenia zapamiętanej formułki wygrała z zawstydzeniem. Po tym Biedronkowa Łapa ponownie rozejrzała się dookoła, chłonąc widok i towarzyszące mu emocje. Czuła się, jakby znalazła się w nowym świecie. - Dobrze, czyli to Wyjące Wzgórza. - powiedziała trochę do siebie, trochę do Korzenia.
- Trójcy klanowej... To znaczy przywódca, zastępca i medyk, tak? - odpowiedziała, odrobinę zdezorientowana zwrotem użytym przez Korzenia, słyszanym nieco rzadziej, niż standardowe wymienienie rang. Zaraz jednak lekko potrząsnęła głową, by kontynuować odpowiedź. - Przywódcą jest Lawendowa Gwiazda, zastępcą jest Roziskrzona Noc, a medykiem Lśniąca Sadzawka i... Krwawnikowy Liść! - dodała już z większą pewnością. Najwyraźniej największą trudnością okazało się zrozumienie mniej powszechnego dla Źdźbła terminu, a nie przywołanie z pamięci konkretnych imion.
Zaraz nadeszła następna część, związana z matkami i kociakami. O obu rangach zdarzyło jej się rozmawiać - choć nie była to może najlepsza lekcja, Pajęcza Łapa komentował nieco prześmiewczo zakres ich obowiązków w rozmowie ze swoją młodą podopieczną. Kwestię przydatności kociaków Źdźbło przerabiała praktycznie z każdym, kto zainteresował się jej chęcią do nauki od najmłodszych księżyców.
- Matki... one rodzą kociaki i mieszkają z nimi w kociarni. Tak jak moja mama. - zaczęła, uśmiechając się na wspomnienie o Żbikopręgiej. - A kociaki muszą słuchać się rodziców i uczyć, nie tak, jak terminatorzy, ale są... przyszłością klanu! - dodała, pod koniec w zasadzie cytując Korzenia, który tłumaczył jej kiedyś kwestię przydatności najmłodszych członków Klanu Wichru. Co prawda dziwnie czuła się, mówiąc, że są przyszłością, być może dlatego, że niedawno sama piastowała tę rangę, ale potrzeba powtórzenia zapamiętanej formułki wygrała z zawstydzeniem. Po tym Biedronkowa Łapa ponownie rozejrzała się dookoła, chłonąc widok i towarzyszące mu emocje. Czuła się, jakby znalazła się w nowym świecie. - Dobrze, czyli to Wyjące Wzgórza. - powiedziała trochę do siebie, trochę do Korzenia.
I know it's my fault that I'm here all alone
8
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W