#37
Gdy już miała się zbierać do dalszej podróży, kotka usłyszała nieznany jej głos. Jak wyśmienicie, los zesłał jej jakiegoś towarzysza. Cały biały, bez najmniejszej plamki o innym kolorze. Przypominał trochę lilię, choć nie był tak… różowy jak ona. Aż dziwne, że nie wyłapała go wśród traw, gdy tylko napawała się widokiem. Kocur się rozciągnął, a ona odruchowo wstała. Niezmiernie sprawiało jej satysfakcję, że znajdowała się na skałkach i mimo młodszego wieku, patrzyła na samotnika wyraźnie z góry. Słysząc uwagę kocura, z jej pyszczka wyrwało się lekkie parsknięcie - Masz dobry węch, obraziłabym się, gdybyś mnie uznał za jedno z tych dwóch - zarzuciła na początek, zbliżając się trochę pyskiem do kocura, by samej złapać trochę zapachu. Niestety, nic znajomego czy wyjątkowego w nim nie wyłapała. No może poza samą jego... aurą, która przyprawiała ciapatą o ciarki. Świetna pogoda to też humor młodej dopisywał, dlatego rozpoczęła swoją wypowiedź od komplementu. To czy samotnik odbierze go jako szczery, czy sarkastyczny, zależy od niego.
- Pochodzę z Nowego Świtu. Znajdujesz się akurat na granicy naszych terenów - rozjaśniła, z powrotem się wyprostowując i przyjmując już poważniejszy ton. Skoro nie znał jej zapachu, to pewnie też nie wiedział, że znajdują się tu czyjeś tereny. A długowłosa nie pozwoli jakiemuś samotnikowi się po nich pałętać. Przynajmniej bez jej zgody.
‧₊˚❀༉‧₊˚.
well, you're only bothered 'cause you're staringx
xxxxxxxxxxand you'll never talk me into caring
xxxxxxx'cause it's my own, and I'll keep owning it
xxx
I'ma do just what I want on the regularxxxxxxxxxx
and it's really not my fault if you're scared of axx
sweet, little, unforgettable thing
♡
LVL 6 80 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
19
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W