#42
Czuł dumę, że wreszcie zaczął leczyć. Być może nie było to niezwykle szybko względem rozpoczęcia jego szkolenia, jednak Pęd znajdował w tym powód do samozadowolenia. I wdzięczności do Pokrzywy, która zezwoliła na rozpoczęcie pełnienia pewnego rodzaju leczniczej służby.
Pełen zaangażowania kocur pojawił się, kiedy usłyszał głos Aury. Sam również nie znał swojego pacjenta, wiedział o nim tylko tyle, że należał do pierwszego miotu ciotki Pędu, Tsunami. Aura mieli też brata z tego samego miotu, Alaskę. I na tym wiedza kremowego kocura o tej części rodziny się kończyła. Prawdę mówiąc był zbyt zajęty sobą, a później Raniuszkiem i ich rodziną, by poznawać tamtą, niemal nieobecną w życiu Nowego Świtu część.
- Dzień dobry. - powiedział, kiedy kot skończył już wymieniać wszystkie objawy. Minę miał nieco niezadowoloną.
Mimo wszystko wysłuchał objawów Aury, skinął im głową. Zniknął na chwilę w składziku i wrócił z jagodą jałowca zawiniętą w liść. Położył zawiniątko przed pacjentem i jeszcze raz skinął głową.
- Zjedz to ze środka, przeżuj dokładnie i połknij, powinno się poprawić. Musisz unikać innych kotów przez tydzień, żeby nikogo nie zarazić. - poinstruował. Czekał na reakcję dziecka Tsunami.
Broken down and hungry for your love
With
no way to feed it
Where
are you tonight?
Child, ya know how much I need it

[Obrazek: QnYHYUe.png]

It's never over
All my
blood for the sweetness of his laughter
It's never
over
He's the tear that hangs inside my soul forever.


LVL 2 100 / 150
MedLVL 1 90 / 200
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W