#33
Mógł przyznać, że mądrym nie było dopytywanie o ton - bo wtedy dostałby w nos, albo w łeb, albo byłby tak zjechany z góry do dołu, że wolałby jednak być pobity. Na "aha" nie mógł zareagować, nie ważne jak bardzo by chciał. Jedynie uchem strzelił, a potem się skrzywił.
- Tutaj aż? Osiedle ponoć jest tak daleko, że taki spacerek by ci całą noc zajął - dorzucił. Bo coś mu nie grało... albo po prostu był sobą, wrednym, niemiłym i zaczepnym, szukającym jakiejkolwiek okazji, by pokazać, że jest ponad kimś. Na pewno ponad byle pieszczochem!
Aż tu, trzask. Komplement. I to jakim tonem?? Iskra w pierwszej chwili cofnął głowę nieco do tyłu, jakby ktoś miał mu zamiar sprzedać pstryczka. Bo co miał... zrobić???? Dosłownie, co miał zrobić?! Powiedzieć mu, że wie? Powiedzieć, że ma nie gadać głupot?!
- NO. BO ktoś musi być w tym lesie ładny - burknął w końcu pod nosem. Cholerny pieszczoch, bzdury ma w głowie. - Wszystkich chwalisz na dzień dobry, to jakiś zwyczaj z osiedla?
Dodał zaraz, nieco głośniej, chyba dla odratowania własnej pewności siebie i wybicia się ze zmieszania.
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
17
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W