#46
— Nie stchórzyłem. Pobili mnie i zostawili omdlałego. Próbowałem walczyć. Myślałeś, że jak ostatni idiota po prostu leżałem i się cieszyłem z tego, że jakaś zgraja na mnie naskoczyła? — odpowiedział, już bardziej zirytowanym tonem głosu niż spokojnym i kokietującym. Iskrząca Łapa myślał, że zostanie pieszczoszkiem i mieszkanie w domu dwunożnych to była decyzja Sola. Tak nie było. Przynajmniej nie wtedy. Teraz. Teraz lubił swoje życie. Może aż za bardzo.
— Mhm — mruknął na słowa Iskrzącej Łapy. Sol wziął głęboki wdech, po czym spojrzał na kremowego. Oczy Sola złagodniały.
— Na pewno cały Klan Gromu jest ci wdzięczny. Ja byłbym ci wdzięczny, na pewno — miauknął ciepło, podnosząc się i powoli podchodząc do Iskrzącej Łapy. — Na pewno będziesz najsilniejszym wojownikiem, już to widzę. Serio mówię.
Forgive me for breaking my promise, I'm sorry
Forgive me for breaking my promise, I'm sorry
I'm heartless, I'm nobody, I feel like I'm Roxas
Th-that's why I o-only stick around them girls that's toxic
LVL 4 250 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W