07.09.2023 21:31
Na dźwięk imienia brata z jego gardła wydobyło się ciche warknięcie. Oczywiście. Nie mógł go posłuchać i zapomnieć o tamtym głupim terminatorze. A może to było coś więcej? Może miał on na niego jakiś wręcz nadaturalny wpływ, był jakimś bytem wysłanym przez bezgwiezdnych, by najpierw siać chaos w klanie, a potem sprowadzić Szpona na złą drogę. Tym bardziej musiał się postarać nie pozwolić mu nigdy powrócić, no inaczej ostatecznie Gwiezdny Klan będzie musiał zabić ich wszystkich.
- Nie twoja sprawa. - mruknął jedynie w odpowiedzi na jego pytanie, nie przyszedł tu przecież szukać przyjaciół. Jego imię też zresztą nie obchodziło go ani trochę, pewnie nawet nie byłoby prawdziwym słowem, a jakimś bezsensownym zlepkiem dźwięków.
- Pierwszy cię o coś spytałem.
- Nie twoja sprawa. - mruknął jedynie w odpowiedzi na jego pytanie, nie przyszedł tu przecież szukać przyjaciół. Jego imię też zresztą nie obchodziło go ani trochę, pewnie nawet nie byłoby prawdziwym słowem, a jakimś bezsensownym zlepkiem dźwięków.
- Pierwszy cię o coś spytałem.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio, satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
and I'm in Ohio, satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W