#51
If it hadn't been for Cotton-Eye Joe
I'd been married long time ago
Where did you come from, where did you go?
Where did you come from, Cotton-Eye Joe?


Po kłótni z matulką, nakrapiany pieszczoch po raz kolejny zapodział się za terenami skałek - tam, gdzie spokój zimnego powietrza odbijał się w myślach ciepło ubranego krótkopyskiego. O dziwo zapachy coraz bardziej płowiały w norach, nie były tak intensywne jak niektóre nadchodzące zza drzew i kłujących krzaków...
Pustka. Pustka, lecz przypominał sobie Brzózka, miła pustka.
Ten typ pustki i samotności, który cie nie dołuje, przynajmniej - pomyślał se pieszczoch.
Wskoczył na pobliską gałąź drzewa, spoglądając na ziemie w swym niebieskim ubranku w kratke.


/Płotka
[Obrazek: dfs7mrj-839a9ee0-5359-4753-8df1-61d05687...P2c1ekr8ZY]
Id rather take my whiskey neat
♢ My coffee black and my bed at three ♢
- - -
Youre too sweet for me
Youre too sweet for me
LVL 4 180 / 300
MedLVL 0 50 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W