#57
Oczy momentalnie spadły na ogromną szramę w szyi rozmówczyni i tylko przełknęła ślinę. Co mogło tak urządzić szylkretke? Chyba nie chciała Brzózka nasza droga wiedzieć, a już tym bardziej poznać stwórce owych blizn.

Na nagły ton starszej kotki, Brzózka opuścił łba.
-Tak, tak, sorki, uhm, to tak instynktownie- - Zaczął się tłumaczyć, lecz przestał. Głupie chęci bycia miłym dla starszych wiekiem, co?

Poprawiła Brzózka swą kurteczkę i dalej zerkała z gałęzi na pręgowaną.
-Czuje, ano. - Odparła z lekkim niesmakiem, lecz nie dráżyła nakrapiana dalej tematu.
-Samotnicy....? Okej, dyskrymina samotnych wilków widzę. - Zaśmiał się pod noskiem. -A tak serio, kto się w twych...waszych okach-oczach zalicza do samotnika? Co masz na myśli? - Chciał doprecyzować. Kim byli ci samotnicy? Jakaś sekta, grupka, kółko hobbyistyczne....?
Sama nazwa mało mówiła, bo, no cóż, teoretycznie Brzózka był tu sam, więc....

Na wspominke o rybie, Brzózka pokręciła nosem, lecz odchrząknęła.
-Co kto lubi. - Machnął krótkopyski kikutem. Aż z ciekawości w moment spytał.
-Rzeka, czyli umiesz pływać?
[Obrazek: dfs7mrj-839a9ee0-5359-4753-8df1-61d05687...P2c1ekr8ZY]
Id rather take my whiskey neat
♢ My coffee black and my bed at three ♢
- - -
Youre too sweet for me
Youre too sweet for me
LVL 4 180 / 300
MedLVL 0 50 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W